To miejsce jest jak album ze zdjęciami - nie przeglądasz go długi czas, ale gdy w końcu masz w ręce, wszystkie wspomnienia wracają. W fotografiach zatrzymuje się czas i również tu się zatrzymał. Niedopisany post, komentarz bez odpowiedzi. Niedokończona historia. Słowa zastygłe na lata.
Lubię jednak wracać myślami do tych lat, kiedy wszyscy skupialiśmy się na ulubionym serialu, ulubionych bohaterach i mimo odległości, byliśmy razem.
Ty, który zajrzałeś tu po 2,5,10 latach - zostaw komentarz. Napisz co u Ciebie. Napisz czy pamiętasz.
Ja pamiętam.
Pamiętam Was wszystkich.
Wiktoria.
Nie wierzę. No nie wierzę, wreszcie opłaciło się zaglądnie tu co pare miesięcy, odkąd przestałaś pisać! <3
OdpowiedzUsuńJak mogłabym zapomnieć o moim ulubionym blogu? Życie toczy się dalej, ale pamietam o Tobie i Twojej historii. Chociaż pewnie nie powinnam mieć nadziei, że coś tu jeszcze napiszesz, ona wbrew logice cały czas się tli gdzieś w zakamarku mojej marzycielskiej duszy haha! Doceniam całą pracę, jaką włożyłaś w tego bloga i naprawdę nadal chciałabym poznać jego zakończenie, nawet jeśli w wersji skróconej xd.
Może jeszcze kiedyś najdzie Cię na to wena. Jestem ciekawa, czy nadal piszesz i publikujesz gdzieś opowiadania/książki?
Un abrazo muy fuerte!
O.
Ja też pamiętam, regularnie odwiedzam te blogi, czytam swoje "brudnopisy" - nieopublikowane historie z różowego serialu na tej platformie. Ta cała faza na Violettę jest w pewnym sensie ważnym etapem w moim życiu, czasem pełnym wspomnień i cieszę się, że mogłam być tego częścią. Pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają, opowiadajcie co u was! (Ja zaraz piszę matury i kończę liceum w tym roku. Za dwa miesiące kończę 19 lat. Gdy czytałam te blogi miałam około 10-12 lat)
OdpowiedzUsuńJulia.