sobota, 12 października 2013

Rozdział 58

Rozdział dedykuję Angeles,która odeszła od nas przeżywszy 146 odcinków.♥


Wesołe miasteczko niewątpliwie można było określić mianem jarmarku cudów.Znajdowały się tu przeróżne atrakcje,doprowadzające nawet dorosłego do czystego szaleństwa.Zachwycone dzieci,plątały się pod nogami przechodniów,ganiając od jednego stoiska do drugiego.
Ja i German również rzuciliśmy się w wir zabawy.Przypominaliśmy dziesięciolatków,zachwyconych nową zabawką.To kolejka górska,to dom duchów.A wszystko przeplatane jabłkami w karmelu i watą cukrową.Nie zwracaliśmy uwagi na nic.Może wydawać się to dziwne,że dwójka dorosłych ludzi,bawi się w wesołym miasteczku,ale nam to nie przeszkadzało.Cieszyliśmy się chwilą.Te momenty pozwalały choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości i codziennych problemów.Choć na chwilę,powrócić pamięcią do młodzieńczych lat.Tracąc poczucie czasu,przemierzaliśmy kolejne stragany.
-Aaa,mamo,ogr!-Wykrzyczał przerażony chłopiec,gdy razem ze szwagrem w najlepsze bawiłam się w dmuchanym zamku.
-Ach,piękny jesteś.Apollo się z tobą nie równa.-Zaśmiałam się na widok idiotycznej miny mojego towarzysza.
-A ty okropna.-Udał obrażonego,po czym,przewrócił mnie na plecy.Leżąc na materacu,miałam okazję,aby chwilę odpocząć.-Tego mi brakowało.Dzięki tobie..
-Nie dziękuj mi,tylko baw się.-Szybkim ruchem podniosłam się,nie dopuszczając do zbliżenia.
German nie kontynuował.W ślad za mną wstał i po ubraniu butów,podszedł do stoiska z napisem "LOTERIA".Z kieszeni wyłowił parę peso i podał sprzedawcy w zamian za trzy piłeczki.
Dwa rzuty i wszystkie kręgle z drewnianej półki zostały strącone.
-Gratulację.W nagrodę może wybrać pan sobie jedną z zabawek.
-"Violetta nie bawi się już misiami".-Zaśmiałam się w duchu,obserwując z oddali zamyślonego zwycięzcę.
-To dla ciebie.-Nawet nie zauważyłam,że German coś wybrał.W ręce trzymał maskotkę-Shreka.-Żebyś nie zapomniała o swoim ogrze.-Powiedział życzliwie.
W tamtym momencie zrobiło mi się niewyobrażalnie ciepło na sercu.Każdy gest mojego szwagra miał dla mnie ogromne znaczenie.Czułam się dobrze móc spędzać z nim czas.Cieszyć się jego towarzystwem.
-Idziemy zobaczyć,co tam jeszcze mają?-Uśmiechnął się.
-Ttak..Dziękuję.-Odpowiedziałam rumieniąc się.
Przemierzając dróżki między wymyślnymi karuzelami,dotarliśmy na koniec labiryntu.Punktem kulminacyjnym było ogromne diabelskie koło młyńskie.
-German,nie.-Powiedziałam stanowczo,widząc błysk zachwytu w oku szwagra.
-Daj spokój,jak można nie odwiedzić koła młyńskiego,będąc w wesołym miasteczku?.-Zachęcał mnie.
-Nnie..Mam straszny lęk wysokości.Prędzej odkurzę pustynie,niż wsiądę na coś takiego.
-Hej.Jestem przy tobie.Obiecuję,że nic ci się nie stanie.Ze mną jesteś bezpieczna.-Pogłaskał mój podbródek.
Jego spojrzenie momentalnie mnie sparaliżowało..Sprawiło,że odpłynęłam do zupełnie innego świata.
Poczułam,jak mięknął mi kolana,a moja twarz płonie.
-Jak ty to robisz,że zawsze ci ulegam?-Rzuciłam,idąc w stronę kasy.
-Zobaczysz,będzie fajnie.-Dogonił mnie szwagier.
Zauważyłam,że kupując bilety,szepną coś na ucho sprzedawcy.
-O co chodzi?-Zapytałam,zdziwiona.
-Nic,nic.-Wzruszył ramionami.
-Proszę państwa o zajęcie miejsca.-Powiedział zielonooki mężczyzna w starszym wieku.
Wykonując polecenie,ciasno owinęłam wokól siebie pas i kurczowo chwyciłam barierkę.Aby zniwelować strach,przymknęłam oczy.Już po paru sekundach poczułam,jak krzesełko zaczyna się unosić.Przerażona cicho zapiszczałam.
-Angie,nic się nie dzieje.-Silne ramie szwagra otoczyło moje plecy,a jego dłoń oplotła moją,ściskającą metalową rurkę.Ogarną mnie nagły przypływ odwagi,lecz nadal nie chciałam rozchylić powiek.-Otwórz oczy i spójrz,jak tu pięknie..
Wtedy maszyna zatrzymała się.
-Dlaczego stoimi?!-Wydukałam.
-Popatrz..-Wyszeptał German wprost do mojego ucha.Ciepłe powietrze wydychane z jego ust,delikatnie mnie połaskotało.
Niepewnie otworzyłam oczy.To co ujrzałam,zaparło mi dech w piersiach.
Noc okrywająca Buenos Aires,świeciła blaskiem srebrnego księżyca.Miliony drobnych gwiazdy,zdobiące czarną otchłań,zdają się przemawiać do spacerujących w dole ludzi,którzy teraz przypominali mrówki.I tysiące migoczących światełek,odziewających potężne wieżowce..Jedne uśpione w mlecznej drodze,otulone półmrokiem,drugie zaś rozlśnione kolorowymi lampeczkami.Stąd było widać całe miasto,które teraz  tętniło życiem..
-Przepięknie..-Wydusiłam,zachwycona widokiem.
-Widzisz?Mówiłem,że nie pożałujesz.-Zaśmiał się mój towarzysz.
Brakowało mi słów.Rozciągająca się przede mną panorama,zapierała dech w piersiach.Kompletnie straciłam poczucie czasu.Teraz,obserwując to wszystko z góry,czułam się,jak w innym świecie..Świecie pełnym magii,tajemniczości i niezwykłej historii.
Mój nos powoli czerwieniał,a ciało zaczęło lekko dygotać.Temperatura znacznie spadła,co przypomniało mi,że spieszymy się w jedno miejsce..
-German..-W końcu dotarło do mnie również to,co miałam mu powiedzieć.-Wszystkiego najlepszego..-Wyszeptałam powolnie,po czym zbliżyłam swoje oziębłe usta,do jego rozgrzanych warg,które ułamek sekundy potem dzieliły się swoim ciepłem.
Zgrabiałą dłonią,musnęłam jego policzek,który teraz przypominał rozżarzone łuczywo.
Ten pocałunek był niezwykły tak,jak dzisiejszy wieczór.Owiany pyłem,i wskazujący wycieraczkę z kluczem do drzwi,za którym kryło się przejście do innego świata.Od tej chwili rozpoczynała się nowa opowieść.Historia,którą razem z Germanem przyjdzie mi zapisać w nowym rozdziale kroniki naszego życia.

_______________________________________________
Jak obiecywałam-blog wrócił.:)
Planowałam zrobić to nieco później,ale z uwagi na finał "Violetty 2",postanowiłam poprawić Wam humor Germangie.^.^
Trzymajcie się,Kochani.:*

Wiktoria

PS.Zapraszam na nowy rozdział:Klik

Wracając do serialu.Zostaje wiązać nadzieję powrotu Angie z 3 sezonem. :)
Angie siempre.♥

25 komentarzy:

  1. genialny, tak samo jak te których nie komentowałam ale nie miałam jak ;( <33333
    czekam na kolejny ;***

    też mam nadzieję, że wróci, ale chyba wróci *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że zawiesiłaś, a tu taka miła niespodzianka! Poprawiłaś humor i to jak :-). To było... brak mi słów. Sama J.K. Rowling, Trudy Canavan, Rafał Kosik, L.M. Montgomery czy Urszula Poznański nie opisała by tego lepiej! Cudowne! Mam ochotę czytać ten rozdział non stop :-). To chyba najpiękniejsza rzecz jaką napisałaś. A ta ankieta jest bezsensowna. JAK KTOŚ MÓGŁBY NIE CHCIEĆ TEGO CZYTAĆ ?! Pozdrawiam - B. ( po co ja to zawsze piszę?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłumaczyłam,że przywrócę bloga.:)
      Jejku,dziękuję za miłe słowa.Na prawdę robi się cieplej na sercu.Dziękuję.♥

      Usuń
  3. Mnie rozbawiło dedykacją. Dla Angeles, która przeżyła 146 odcinków. Rozdział jak zwykle genialny. Kiedy oni byli na tym kole to się aż wzruszyłam. Czekam na nexta. I dalej miejmy nadzieję, że Angie powróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha,nie śmiej sie z naszej biednej Angie.^.^
      Dzięki,.♥

      Usuń
  4. Ja taki zapłon mam że dopiero gdy powiedziała "Wszystkiego najlepszego" to ogarnęłam że to nadal jego urodziny xddd
    ANGIE + 3 SEZON = 60% YES
    Jeśli zaczną kręcić w kwietniu to ma jeszcze szansę Clara na powrót gdyż jeszcze lata po świecie <3 ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,miejmy nadzieję,że wróci.:)
      Podpisuję się pod pytaniem Julki.:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja na pewno będę czytać
      jak będziesz mieć czas to zapraszam do mnie http://binka.bloa.pl :)

      Usuń
    2. Dziękuję.♥
      Na pewno zajrzę.:)

      Usuń
  6. Ahh... Nareszcie nowy rozdział :) Nie mogłam się doczekać :D
    Czekam na nexta i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam odblokować bloga nieco później,ale jakoś tak wyszło.:)

      Usuń
  7. To było przepiękne. Bardzo miło czytało mi się o Germangie, na które nigdy nie mogłam liczyć w serialu. Żal rozdziera moją duszę, a Twoje opowiadania są miodem na smutki. Tak strasznie i smutno z powodu porażki naszej ukochanej pary. Nigdy nie zapomnę o cudownej św. pamięci Angie i z zapartym tchem będę oglądać każdą scenę z nią, w nadchodzących odcinkach drugiego sezonu, jakie niedługo zostaną wyemitowane w Polsce. Tym bardziej, że nie oglądałam pierwszej połowy drugiego sezonu. Nie mogę się doczekać.
    Dodaj szybko następny. Gorąco Cię pozdrawiam.
    Niech Angeles będzie z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.♥
      Ja osobiście nie będę oglądać 2 sezonu.Na internecie widziałam go,co prawda "piąte przez dziesiąte",ale nie mam siły.Myślę,że na pierwsze odcinki,gdzie jeszcze "jest"Germangie,włączę TV,ale późniejsze..Esmeralda..Jade..O nie.
      Zostaje wiązać nadzieje z 3-cim sezonem.:)
      Jeszcze raz dziękuję.♥

      Usuń
  8. Jeea.. Jakie fajne :3
    Zabierzcie mnie na młyn! Nigdy nie jechałam na młynie, czy jak to tam :S
    Brakuje mi tylko spacji po myślnikach, ale i tak jest super.. Zresztą jak zawsze :>
    Czy tylko moim zdaniem Pablo w drugim sezonie stał się chamem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.^.^
      Ja bym sie nie odważyłą wejść na takie coś.O.o Chyba dostałabym zawału.O.o
      Co do Pabla..Moją uwagę zwraca brak jego zarostu..Wygląda trochę,jak...małpa.xD
      A te pierwsze odcinki...Hmm..Możliwe.Szczególnie w momentach z Jackie.-.-

      Usuń
  9. Cudowne-tylko tyle przychodzi mi na myśl w tej chwili. Bardzo bym chciała napisać teraz jakiś, twórczo długi komentarz, ale niestety, nie dam rady, bo znajduje sie w transie dzięki temu rozdziałowi... To chyba twój najlepszy, naprawdę. Nie moge doczekać sie kolejnego. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:)
      Długie komentarze miło się czyta,ale nawet te jedno-słowne cieszą i dodają weny.^.^
      Pozdrawiam.♥

      Usuń
  10. Rozdział cudowny!
    Roześmiałam się jak wariatka, widząc i czytając o maskotce Shreku.
    (Chyba przez nadmiar żelków i energetyków :D)

    OdpowiedzUsuń
  11. Angie+3 sezon= 99,99%
    Bez Niej ten serial to kompletna wiocha

    OdpowiedzUsuń