środa, 31 lipca 2013

Rozdział 14


Obudziłam się z bólem głowy.
Rozejrzałam się po pokoju.Był pusty.
-"Może wczorajszy dzień był tylko snem?"-Wykluczyło to fakt,że znajdowałam się w sypialni Germana.
Nagle przypomniałam sobie,że muszę iść do Studia.Pospiesznie zbiegłam na dół.Domownicy,siedzieli już przy stole,jedząc śniadanie.
-Dlaczego nikt mnie nie obudził?-Zapytałam z wyrzutem.
-O,dzień dobry,Angie.-Przywitał się German.-Chyba nie chcesz iść do pracy zakatarzona i osłabiona?Przynajmniej ja cię z domu nie wypuszczę,w takim stanie.
-W pełni się z tobą zgadzam.-Dodał Ramallo.-Ja odwiozę Violettę.
-Tak,Angie. Tata ma rację.Zadzwoń do Pabla,że jesteś chora i weź urlop."Przechodzona" grypa,może mieć fatalne skutki.
Chyba wszyscy wiedzą co dla mnie najlepsze.
-Niech pani się położy i wygrzewa.Pan German przyniesie pani lekarstwa i jedzenie do łóżka.-Ona też była tego samego zdania co reszta.-I przy okazji tam zostanie.-Dodała po cichu,myśląc,że nikt tego nie usłyszy.
-Ale..-Chciałam się sprzeciwić.
-Chodźmy Ramallo,zaraz się spóźnię.Pa,Angie .Zdrowiej!-Dziewczyna popatrzyła na mnie miną w stylu:"Powodzenia".

-Poczekajcie na mnie!Pójdę na Einkaufen*!-Krzyknęła gosposia,za wychodzącymi i również zniknęła.
Zostałam sama z Germanem.
-Do łóżka,marsz!-Zakomenderował,podchodząc do mnie.
Rozbawił mnie jego ton.
-Tak jest,panie Castillo!-Odpowiedziałam,biegnąc na górę.

Wyciągnęłam komórkę i wybrałam numer Pabla.

                                                   Cześć,tu Pablo.
                                                                    Zostaw wiadomość,po usłyszanym sygnale,
                                                                    a na pewno oddzwonię!

Zdecydowałam się zadzwonić do Antonia.

-Halo?Antonio?
-Tak,Angie?-W słuchawce usłyszałam,chrapliwy głos właściciela Studia.
-Czy mogę wziąć dzień wolnego?Rozchorowałam się.-Wyjaśniłam.
-Tak,nie ma problemu.Ale będziesz na jutrzejszych przesłuchaniach?
-Oczywiście,jutro na pewno.
-To świetnie.W takim razie kuruj się!Na razie.
-Do zobaczenia.
Jeden problem z głowy.
-Czy mam przed sobą urlopowiczkę?-W drzwiach,ujrzałam szwagra.
-Wychodzi na to,że tak.-Uśmiechnęłam się.
-To na co masz ochotę?-Zapytał mężczyzna.-Tylko,żebym umiał to przygotować.
-A ty nie masz żadnego spotkania?-Opowiedziałam pytaniem na pytanie.
-Przełożyłem wszystko.A,więc,co byś zjadła?
Zaraz,zaraz!Czy on powiedział,że zostawił wszystko,żeby się mną zająć?
-Angie?-German patrzył na mnie zdziwiony.
-Wiesz,nie jestem głodna.Tylko strasznie chce mi się pić..Chyba..Czekaj no!Ty mnie upiłeś!-Śmiejąc się,uderzyłam mężczyznę poduszką.
-Ja?To ty masz taką słabą głowę!-Odpowiedział mi celnym rzutem,prosto w twarz.
-Osz ty!
Rozpętała się III wojna..na poduszki.Okładaliśmy się poduszkami,jak dzieci.Ja jednak postanowiłam wytoczyć cięższe działa i zaczęłam łaskotać mojego przeciwnika.On nie pozostał mi dłużny.Wygłupom nie było końca.Jednak po chwili,zmęczeni opadliśmy na łóżko,które wyglądało jak pobojowisko.
Nasze usta dzieliły centymetry..Chcąc,nie dopuścić do pocałunku,ponownie zaczęłam łaskotać mężczyznę..Rozszaleliśmy się na tyle,że naszym nowym "placem boju",stała się podłoga,na której wylądowałam.Nade mną nachylał się German..Rozłożył moje ręce na boki i przycisną je,tak,że nie mogłam nimi poruszyć.Dyszeliśmy lekko,wpatrzeni w swoje oczy..Teraz wiedziałam,że nie zapobiegnę temu,co miał dla mnie los..German pochylił się nade mną i pocałował.Szlakiem moich rąk,jego dłonie powędrowały do moich,zaciskając się palcami..Chciałam,żeby ta chwila trwała i trwała,jednak w końcu,zaczęło brakować nam tchu.
-Możesz ze mnie zejść?-Zapytałam,śmiejąc się,gdy nasze usta "zakończyły spotkanie".
-Wedle życzenia.-Mężczyzna podniósł mnie i poprawił pościel.-Ale teraz do pryczy**!-Zakomenderował.
Dławiąc się śmiechem,wskoczyłam do łóżka.
Po szaleństwach,ból głowy powrócił.
-Dobra.Melduj ostateczne menu,żołnierzu!
-A,więc,po mało wnikliwych przemyśleniach,moja decyzja jest jednoznaczna:PIĆ!
Oboje wybuchnęliśmy śmiechem.German przyniósł mi szklankę wody oraz tabletkę przeciwbólową.
-Pięknie wyglądasz,gdy jesteś szczęśliwa.-Szepną,patrząc mi w oczy.
 -Prześpij się.-Powiedział,przysiadając na brzegu łóżka.
-O,nie!Dobry żołnierz nie zostawia chorego!A w szczególności facet.Opiekuje się nim,dotrzymuje towarzystwa..usługuje mu..
-Haha,i co jeszcze?-Mężczyzna popatrzył na mnie,unosząc brwi.
-No wiesz..Słyszałam taką opowieść,o księciu i księżniczce,która zachorowała.Była bardzo w złym stanie.Miała potwornego kaca przez swojego..-German nie jest moim mężem!(O zgrozo!)-królewicza..Z uwagi na to,że mężczyzna zawinił,musiał przez cały miesiąc wykonywać polecenia panny..
Ponownie zaczęliśmy się śmiać.
-Masz bardzo bujną wyobraźnie Angeles.-Powiedział German.-Księżniczko Angeles..
Poczułam,że się rumienię.Miło było słuchać,jak mnie komplementuje.
-Ale teraz musisz odpocząć.To rozkaz!-German pogroził mi palcem.
Nie kłóciłam się z nim,bo byłam mocno zmęczona "szaleństwami",dlatego zasalutowałam mu i głębiej wsunęłam się pod kołdrę.
Mężczyzna okrył mnie jeszcze szczelniej,po czym pocałował w czoło i szepną do ucha:
-"Śpij dobrze,żołnierzu."
___________________________*Einkaufen-po niemiecku "zakupy"
**Prycza-łóżko więzienne.
Może być? ; >
Sielanka niedługo się skończy. :3

Wiktoria

12 komentarzy:

  1. To takie slodkie Awwwww... :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy pisałam ten rozdział,miałam taką wenę!:D To jest,tego efektem. :)

      Kaa.

      Usuń
  2. Vobre! xD
    Super to piszesz! Masz talent..
    Sceny w sypialni boksie!
    * Po..rąbane sprawy osobiste.. TAK! żałuję *
    Mam teraz ogromnego baniaka na twarzy. I z tym banem zapytam się:
    Kiedy next ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.♥
      Ah,nie przejmuj się.Może jeszcze kiedyś,coś wyjdzie z naszej "współpracy". :)
      Kolejny rozdział jutro. ; ))

      Kaa.

      Usuń
  3. Aww Słitaśnie <3
    heh :D
    Świetny rozdział oby więcej takich :D
    Czekam na nexta i zapraszam do mnie :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku genialny rozdział! Świetnie piszesz. :-)
    Szkoda, że przerwiesz sielankę, ale rozumiem, że akcja musi być. :D
    Czekam na next.

    ~Ans

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :D
      Coś musi się dziać,ale spokojnie,jestem baaardzo wrażliwą osobą,dlatego romantycznych chwil,nie zabraknie. :)

      Kaa.

      Usuń
  5. Genialny rozdział niemoge się doczekać nexta

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny rozdział, ciekawy i zabawny :D Czekam na next ;)

    Nefii

    OdpowiedzUsuń