Kiedy się ocknęłam German leżał obok mnie,cicho pochrapując. Wstałam z łóżka, kierując się do swojej sypialni , po świeże ubrania.Gdy się przebrałam, ponownie weszłam do pokoju Germana. W sumie nie wiem , dlaczego..W chwili , gdy pociągnęłam za klamkę , drzwi gwałtownie się otworzyły , uderzając mnie w głowę. Znowu straciłam przytomność.
Tak jak poprzednio , obudziłam się na łóżku , w pokoju mojego szwagra. Tym razem , poczułam , że ktoś delikatnie wyciera moje czoło mokrą
chusteczką.-zapiekło-German zauważył grymas bólu na mojej twarzy , gładząc uspokajająco , ręką moje włosy.Zamknęłam oczy,walcząc z bólem.Udawałam , że śpię.Wtedy German pochylił się nade mną , muskając kącik moich ust..I znowu...Za trzecim razem nieśmiało odwzajemniłam pocałunek,który stopniowo stawał się coraz bardziej namiętny. Nie wiedziałam czy jest to spowodowane dwukrotną utratą świadomości , czy będąc całkiem przy zdrowych zmysłach, pragnęłam więcej.
Nagle rozległo się pukanie do drzwi.
Oboje szybko się wyprostowaliśmy , siadając na skraju łóżka.
-Proszę-wymamrotał oszołomiony German .
Do pokoju weszła Violetta. Zdziwiona moją obecnością w sypialni jej ojca , popatrzyła na mnie pytająco.
-Eee.. Śniadanie gotowe , Olga prosi. - powiedziała lekko speszona.
-Śniadanie?To ile ja spałam?-zapytałam zaskoczona.
-Od poprzedniego popołudnia , aż do teraz.-Wyjaśnił mi German.
-A Studio? Spóźnimy się!
-Angie , dzisiaj jest przecież sobota. - roześmiała się nastolatka. - A jak się czujesz?
-Umm..W porządku. Chyba tylko trochę boli mnie głowa.
-Głowa?Przecież tata cię złapał , nie upadłaś.- Oboje zaczerwieniliśmy się , na myśl o wydarzeniach , mających miejsce chwile temu.
-"Hmm..German Castillo - Mój Anioł Stróż"-uśmiechnęłam się , wyobrażając sobie Germana w białej albie , skrzydłach i aureoli nad głową.
Razem z Violettą zeszliśmy na śniadanie,które przebiegło w spokoju.Także reszta dnia upłynęła mi bez przeszkód.

Kiedy kładłam się spać , moja komórka zadzwoniła.To był Pablo.
"Czego może chcieć ode mnie o tej porze?"
-Halo , Angie?
-Tak,Pablo, to ja.Coś się stało?
-Nie,nie.Tylko..-urwał..
-Halo,Pablo?Jesteś tam?
-Tak,jestem.Tylko dzwonię , żeby życzyć ci dobranoc.-"Ooo..kochany.."
-Dobranoc Pablo.-odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy, rozłączając się.
Pablo..Mój kochany przyjaciel.Zawsze wie czego potrzebuję.Ma doskonałe wyczucie czasu.Umie mnie pocieszyć , rozbawić.. - z zamyślenia , wyrwało mnie pukanie do drzwi.
-Proszę..
W drzwiach stanął German.Zdziwiła mnie jego obecność tutaj , o tej porze.
-Wszytko w porządku? -o to samo pytałam przed chwilą Pabla.
-Tak,tak.Tylko..przyszedłem życzyć ci dobranoc.-gdzie ja to słyszałam ..
-Dobranoc Germanie - powiedziałam , posyłając mu ciepły uśmiech.
Z miłym uczuciem ciepła,szybko zasnęłam.
________________________________
Przepraszam,że taki krótki i że później niż obiecałam.
Mam nadzieję,że mi to wybaczycie.
Wiktoria
German w białej sukience z aureolą na głowę? Hahaha, jak to sobie wyobraziłam zaczęłam śmiać się jak głupia. :D
OdpowiedzUsuńUroczy rozdział, przecudowne Germangie. ♥
Tylko czemu taki krótki? :< Pragnę więcej! :3
Z niecierpliwością czekam na next. :)
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńNiestety opuściła mnie wena,ale na szczęście trwało to krótko,bo napisałam dwa długie rozdziały.
Jutro kolejne! ; ))
Kaa.
PS.Co robisz,kiedy nie masz natchnienia?
Superowy rozdział:D czekam na next :**
OdpowiedzUsuńDziękuję ; *
UsuńKolejny rozdział jutro rano ; ))
Uhymg! Rozmowa z Pablem stanowczo za krótka :(
OdpowiedzUsuńGerman w białej kiecce z aureolą na głowię - Tóż to seksapil!
Bardzo fajnie piszesz, powoli zaczynam się smucić :(
Czekam z bananem na twarzy na jutro ♥
Dziękuję. :)
UsuńCzemu smucić?Nie "smutaj"! ; *
Pabla nie zabraknie , nie martw się.Mam słabość do jego uśmiechu *___*
Awww :3 Też mam słabość.
UsuńA czemu się smutam? Bo byłabyś zarąbistą wspólniczką, gdyby nie te popierniczone sprawy prywatne T.T
Haha , dziękuję. ; ))
UsuńA Ty planujesz wznawiać bloga?
Planujem, planujem.. Ale dopiero szesnastego, zresztą napisałam Ci w e-mailu :3
UsuńDopiero później zobaczyłam.
UsuńTo fajnie,czekam ; )
Bombastyczny rozdział. :D A co do weny (Haha, wtrącę się) - nie przejmuj się. Mój sposób to słuchać piosenek od najdziwniejszych do najładniejszych. Zwykle nie działa, ale spróbuj :D Zacznij od "Narwhals". Ale lepiej poczekaj na odpowiedź kogoś innego, bo słabo doradzam. Pozdrawiam, B.
OdpowiedzUsuńP.S. Proszę o Germangie
Dziękuję , każda rada się przyda,a Twoja jest bardzo skuteczna , bo zapomniałam podziękować radiu RFM , za puszczenie piosenki "Symetryczno-liryczna", która mnie "odblokowała". :)
UsuńW kolejnych rozdziałach znajdziesz coś dla siebie ; ))
Kaa.
Świetny rozdział :D A German jako anioł mnie rozwalił :D Z niecierpliwością czekam na next. :D
OdpowiedzUsuńDziękuję !
UsuńKontynuacja już jutro ; ))
Kaa.