poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 6

Kiedy się ocknęłam German leżał obok mnie,cicho pochrapując. Wstałam z łóżka, kierując się do swojej sypialni , po świeże ubrania.Gdy się przebrałam, ponownie weszłam do pokoju Germana. W sumie nie wiem , dlaczego..
W chwili , gdy pociągnęłam za klamkę , drzwi gwałtownie się otworzyły , uderzając mnie w głowę. Znowu straciłam przytomność.

Tak jak poprzednio , obudziłam się na łóżku , w pokoju mojego szwagra. Tym razem , poczułam , że ktoś delikatnie wyciera moje czoło mokrą

chusteczką.-zapiekło-German zauważył grymas bólu na mojej twarzy , gładząc uspokajająco , ręką moje włosy.Zamknęłam oczy,walcząc z bólem.Udawałam , że śpię.Wtedy German pochylił się nade mną , muskając kącik moich ust..I znowu...Za trzecim razem nieśmiało odwzajemniłam pocałunek,który stopniowo stawał się coraz bardziej namiętny. Nie wiedziałam czy jest to spowodowane dwukrotną utratą świadomości , czy będąc całkiem przy zdrowych zmysłach,  pragnęłam więcej.
Nagle rozległo się pukanie do drzwi.
Oboje szybko się wyprostowaliśmy , siadając na skraju łóżka.
-Proszę-wymamrotał oszołomiony German .
Do pokoju weszła Violetta. Zdziwiona moją obecnością w sypialni jej ojca , popatrzyła na mnie pytająco.
-Eee.. Śniadanie gotowe , Olga prosi. - powiedziała lekko speszona.
-Śniadanie?To ile ja spałam?-zapytałam zaskoczona.
-Od poprzedniego popołudnia , aż do teraz.-Wyjaśnił mi German.
-A Studio? Spóźnimy się!
-Angie , dzisiaj jest przecież sobota. - roześmiała się nastolatka. - A jak się czujesz?
-Umm..W porządku. Chyba tylko trochę boli mnie głowa.
-Głowa?Przecież tata cię złapał , nie upadłaś.- Oboje zaczerwieniliśmy się , na myśl o wydarzeniach , mających miejsce chwile temu.
-"Hmm..German Castillo - Mój Anioł Stróż"-uśmiechnęłam się , wyobrażając sobie Germana w białej albie , skrzydłach i aureoli nad głową.
Razem z Violettą zeszliśmy na śniadanie,które przebiegło w spokoju.Także reszta dnia upłynęła mi bez przeszkód.

Kiedy kładłam się spać , moja komórka zadzwoniła.To był Pablo.
"Czego może chcieć ode mnie o tej porze?"
-Halo , Angie?
-Tak,Pablo, to ja.Coś się stało?
-Nie,nie.Tylko..-urwał..
-Halo,Pablo?Jesteś tam?
-Tak,jestem.Tylko dzwonię , żeby życzyć ci dobranoc.-"Ooo..kochany.."
-Dobranoc Pablo.-odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy, rozłączając się.

Pablo..Mój kochany przyjaciel.Zawsze wie czego potrzebuję.Ma doskonałe wyczucie czasu.Umie mnie pocieszyć , rozbawić.. - z zamyślenia , wyrwało                                                   mnie pukanie do drzwi.
-Proszę..
W drzwiach stanął German.Zdziwiła mnie jego obecność tutaj , o tej porze.
-Wszytko w porządku? -o to samo pytałam przed chwilą Pabla.
-Tak,tak.Tylko..przyszedłem życzyć ci dobranoc.-gdzie ja to słyszałam ..
-Dobranoc Germanie - powiedziałam , posyłając mu ciepły uśmiech.

Z miłym uczuciem ciepła,szybko zasnęłam.

________________________________
Przepraszam,że taki krótki i że później niż obiecałam.
Mam nadzieję,że mi to wybaczycie.

Wiktoria

14 komentarzy:

  1. German w białej sukience z aureolą na głowę? Hahaha, jak to sobie wyobraziłam zaczęłam śmiać się jak głupia. :D
    Uroczy rozdział, przecudowne Germangie. ♥
    Tylko czemu taki krótki? :< Pragnę więcej! :3
    Z niecierpliwością czekam na next. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :)
    Niestety opuściła mnie wena,ale na szczęście trwało to krótko,bo napisałam dwa długie rozdziały.
    Jutro kolejne! ; ))

    Kaa.

    PS.Co robisz,kiedy nie masz natchnienia?

    OdpowiedzUsuń
  3. Superowy rozdział:D czekam na next :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ; *
      Kolejny rozdział jutro rano ; ))

      Usuń
  4. Uhymg! Rozmowa z Pablem stanowczo za krótka :(
    German w białej kiecce z aureolą na głowię - Tóż to seksapil!
    Bardzo fajnie piszesz, powoli zaczynam się smucić :(
    Czekam z bananem na twarzy na jutro ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Czemu smucić?Nie "smutaj"! ; *
      Pabla nie zabraknie , nie martw się.Mam słabość do jego uśmiechu *___*

      Usuń
    2. Awww :3 Też mam słabość.
      A czemu się smutam? Bo byłabyś zarąbistą wspólniczką, gdyby nie te popierniczone sprawy prywatne T.T

      Usuń
    3. Haha , dziękuję. ; ))
      A Ty planujesz wznawiać bloga?

      Usuń
    4. Planujem, planujem.. Ale dopiero szesnastego, zresztą napisałam Ci w e-mailu :3

      Usuń
    5. Dopiero później zobaczyłam.
      To fajnie,czekam ; )

      Usuń
  5. Bombastyczny rozdział. :D A co do weny (Haha, wtrącę się) - nie przejmuj się. Mój sposób to słuchać piosenek od najdziwniejszych do najładniejszych. Zwykle nie działa, ale spróbuj :D Zacznij od "Narwhals". Ale lepiej poczekaj na odpowiedź kogoś innego, bo słabo doradzam. Pozdrawiam, B.
    P.S. Proszę o Germangie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , każda rada się przyda,a Twoja jest bardzo skuteczna , bo zapomniałam podziękować radiu RFM , za puszczenie piosenki "Symetryczno-liryczna", która mnie "odblokowała". :)
      W kolejnych rozdziałach znajdziesz coś dla siebie ; ))

      Kaa.

      Usuń
  6. Świetny rozdział :D A German jako anioł mnie rozwalił :D Z niecierpliwością czekam na next. :D

    OdpowiedzUsuń