-Stefano,gdzie moja patelnia?-Wymamrotała.
-Mi amore..I love you..Geliebte..Ołjeeee..-Wskoczyła na kuchenny stół i wymachując ściereczka,odtańczyła taniec szczęścia.
-Ciociu..-Jękną zażenowany German.
-Ależ Stefano,nie tutaj..-Zachichotała.
-Ciocia zejdzie z tego stołu,to pokażę,gdzie jest patelnia.-Powiedział.
O dziwno kobieta wykonała polecenie i po chwili ramię w ramię ze swoim siostrzeńcem,opuściła kuchnię.
Resztę naczyń włożyłam do zmywarki,po czym udałam się do łazienki.
Zanurzając się w pełnej po brzegi wannie,analizowałam dzisiejsze wydarzenia.W końcu nie było już odwrotu.
-Żałujesz?-Na toalecie przysiadł Czarek.-Co by powiedziała twoja siostra?
-Proszę,odejdź,nie mam ochoty na zbędne rozmowy.-Wycedziłam,przymykając oczy.
-Zobaczysz,prędzej czy później zrozumiesz,że to co robisz jest niewłaściwe.-Przestrzegł mnie,po czym zniknął.
-Zostaw mnie!Nie potrzebuję cie!-Krzyknęłam,rozgoryczona.-Mam przy sobie ludzi,którzy mnie kochają.Mam Germana,Violettę,Pabla,Studio.Jestem szczęśliwa!Wynoś się i nigdy nie wracaj!
Wraz z Czarkiem,wszelkie chęci na kąpiel,wyparowały.Ubrana już w piżamy,pomaszerowałam do swojej sypialni w nienajlepszym nastroju.
Wchodząc do swojego pokoju,przypomniałam sobie o jednej rzeczy,którą miałam do zrobienia.Z bukietem czerwonych tulipanów,zapukałam to drzwi sypialni Germana,w których chwilę potem staną on sam.Na mój widok szeroko się uśmiechnął.
-Cześć..-Wyszeptałam oszołomiona jego spojrzeniem.-Twój dzień,co prawda już się skończył,ale ja wciąż nie złożyłam ci życzeń urodzinowych..-Odwzajemniłam uśmiech.-Hmm..Co mogę ci powiedzieć?Standardowe "sto lat"..Poza tym wszystkiego co najlepsze..Samych sukcesów,zdrowia,szczęścia i spełnienia wszystkich twoich marzeń.-Powiedziałam równie cicho,po czym podałam mu kwiaty.-Wiesz..Moje największe marzenie właśnie się spełniło.-Powoli przycisną mnie do futryny.Staliśmy tak w milczeniu,w niezwykłej bliskości,ogrzewając swoje twarze ciepłym oddechem.
W pewnym momencie wargi Germana zatopiły się w moich,tworząc jedność.Nachalnie oddawałam pocałunki,nie ustając z zachłannością.Przez obojga przemawiała namiętność i to,czego nie mogliśmy przekazać słowami.Teraz na dobre mogliśmy poddać się uczuciu,nie zważając na konsekwencje.Byliśmy dwojgiem zakochanych ludzi,pragnących dzielić się swoją miłością.
Wiedziałam już,że decyzja,którą podjęłam była słuszna.Nikt ani nic nie mogło tego zmienić.Żaden Czarek,Pablo,czy ktoś inny..Czułam się wolna,spełniona.Teraz zaczynałam nowy etap w swoim życiu.
____________________________________
I 60 rozdział za nami.^.^
Na blogu pocieszam się Germangie,których nie doczekaliśmy się w serialu.
Jak tam w szkole?:)
Dajecie radę? ^.^
Abrazo.♥
Wiktoria
Rozdział cudooo!! ;3 Wreszcie trochę Germangie ! W serialu to się zawiodłam na maxa ! Brak słów.
OdpowiedzUsuńDziękuję.♥
UsuńOj,cieszcie się Germangie,póki jest. ;)
Cudny rozdział.
OdpowiedzUsuńDziękuję.♥
Usuńcudo czekam na nexta
OdpowiedzUsuńGracie.:)
UsuńPo cholerję ja tu wchodziłam, skoro taki krótki!?
OdpowiedzUsuńJak zawsze fajne itp itd..
Weź mnie lepiej nie denerwuj, ja cię bardzo proszę.
Jako, że jestem miejscowa, muszę chodzić wszędzie i o każdej porze i ze wszystkimi.
Za sobą mam już dwa konkursy szkolne, z tego na jednym nie wiedziałam nic, a czeka mnie jeszcze pięć.. I wszystkie jeszcze w tym roku, do grudnia.
Nauczycielka, jako że jak na górze pisałam, jestem miejscowa - ratuje honor klasy i wkręca mnie (bo nie chwaląc się - jestem jedną z tych sześciu najlepszych) do wszystkich możliwych debat, imprez.. Do wszystkiego.. Komu che się o 17 przychodzić do szkoły!?
Do tego jeszcze ta durna historia - baba drze jadaczkę, a drze.
No i nie mamy od miesiąca matematyki - ale dla mnie jest minusem, bo bardzo lubię tego NAUCZYCIELA, no i zaległości mamy cholernie dużo... Tak.. Dziwnie.. Żyć bez matmy.. Że też ja to powiedziałam, no nic.
Zresztą, wszystko masz opisane u mnie.
Bayo! ♥
Obiecuję,że kolejne będą dłuższe.:D
UsuńWidzę,że masz napięty grafik.Ech,nie tylko u Ciebie taki zawrót głowy.W piątek dowiedziałam się,że zostane babcią we wtorek.:O Ktoś za...rąbał mi plakat z fizyki i muszę go robić od nowa,do tego sprawdziany,kartkówki,zbiórki harcerskie,akademie,recytacje,projekty..:O Nie będę więcej wyliczać.x_x
Trzymaj się,dasz rade.♥ :)
Ty też się nie puszczaj.. Trzymanie[puszczanie.. Że też muszę to powtarzać za każdym razem.
UsuńA babcią w jaki sposób? :D
Gratuluję *tuli-tuli* **jak to mówi córka przyjaciół moich rodziców.. (ma 3 lata)**
Hahaha,no wiesz,osoba z mojego otoczenia,bez wyjaśnienia słowa "puszczaj",pomyślałaby sobie coś innego. ;D Łapię.:D
UsuńBabcią?W przedstawieniu -.-'
Super!!!!!!!
OdpowiedzUsuńFajny blog!!!
Zapraszam do mnie http://violetta-polaco.blogspot.com/
Czekam na next <3333
Dziękuję.♥
UsuńChętnie wpadne.; )
Cudowne :D Melanie wciąż szaleje :D Pocieszasz mnie Germangie :D Ja oczekuję poniedziałku. Ponieważ jestem niewiarygodnie naiwna wierzę, że w polskiej wersji językowej będzie inaczej - Angie nie wyjedzie, a German zrozumie, iż ją kocha. Ależ jestem naiwna :D W szkole jak zwykle - doszłam do wniosku, że to wcale nie nie lubię chemii - nienawidzę jej. Co za irytujący przedmiot! :D Na szczęście fizyka, matma i historia podnoszą mnie na duchu :D Cóż, czekam na next.
OdpowiedzUsuńWszyscy krewni Germiego są szurnięci.xD
UsuńNo wiesz,zawsze możemy przejąć kierownictwo Disney'a i nakręcić swoją wercję "Violetty 2".; D
Co do szkoły..Ech.-.- Też nienawidzę chemii,ale w przeciewieństwie do Ciebie,gardzę też historią.:P Moim pocieszeniem jest biologia i niezawodny angielski.♥
Trzymaj sie ciepło.:*
Jeeeeju *-* Kocham cię, chociaż rozdział troche za krótki ;/ Kiedy next ???
OdpowiedzUsuńHaha,ojej.♥:)
UsuńNa razie dodałam jednorazówkę,a kolejny rozdział...cóż,sama nie wiem.
Może wpadniesz? http://germangie4ever.blog.pl/2013/10/20/rozdzial-iv-milosc-czy-to-juz/ :>
OdpowiedzUsuńChętnie zajrzę.:)
UsuńŚpiewanie do miotły: Mega.
OdpowiedzUsuńGermangie: <3
Wpadajcie : http://angiewszystkoinne.blogspot.com/
Haha,Melania rządzi.xD
UsuńNa pewno wpadnę.^.^