- Daruj sobie wyjaśnienia. - Rzucił oschle.
- Proszę, pozwól mi..
- Wytłumaczyć się? - Znów mi przerwał, tym razem odwracając się na wprost mnie. - Nie miałaś prawa. - Warknął. - To ja jestem jej ojcem i to ja decyduję o losie Violetty!- Ale to też moja siostrzenica!
-I tylko siostrzenicą! Ty nic nie znaczysz, nie jesteś jej matką!
Jego wrzask uderzył do mnie, niczym fala tsunami; gwałtownie i nieoczekiwanie. Poczułam bolesny skurcz serca oraz łzy, przyćmiewające moje oczy. Każde, pojedyńcze słowo ostatniego zdania, obijało się echem w mojej głowie, pozostawiając po sobie piekielny ślad. Nagle ogarnął mnie przypływ złości, lecz potem niemoc i bezwładność. Stałam tam w zupełnym amoku i zewnętrznie stoickim spokojem, choć w głębi byłam skupiskiem nieokrzesanych emocji.
Lekko przygryzłam dolną wargę i zaciskając pięści, spojrzałam w tęczówki mężczyzny. Jego źrenice, choć zimne i puste wyrażały nienawiść zmieszaną z agresją.
- Przegiąłeś, Germanie..
- A ty mnie okłamałaś. - Ciągnął. - Nie pierwszy raz..
- Myślałam, że sprawę pokrewieństwa mamy za sobą.. - Szepnełam pod nosem, na co inżynier zareagował dość agresywnie.
- Nie rób ze mnie idioty! - Uderzył pięściami w biurko, tak, że zawartość stojącej na nim filiżanki, nieznacznie zaplamiła blat. - Myślisz, że nie wiem o tobie i tym marnym dyrektorzynie?! - Dodał kpiącym głosem, a jego twarz poczerwieniała. To, co powiedział zupełnie zbiło mnie z tropu.
- O czym ty mówisz..?!
- Masz mnie za takiego kretyna?! Widziałem go tutaj w Nowy Rok, jak na siebie patrzycie, słyszałem jak wielokrotnie się mu żalisz! - Jego ton stawał się coraz bardziej ostrzejszy i podniosły.
- Uroiłeś coś sobie.. Mnie i Pabla nic nie łączy! - Rzekłam, starając się zachować spokój. Niestety German zdawał się mnie nie słuchać.. Ze wściekłością podszedł do mnie, tak, że pierwszy raz w życiu się go przestraszyłam.
- Tak? Odpowiedz mi na jedno pytanie.. Dlaczego ze mną jesteś?! Dla pieniędzy, czy z obowiązku?! - W końcu dał upust złości, którą dusił w sobie. Jego silne palce zacisnęły się na moich ramionach, tak, że poczułam ukłucie wbijających się paznokci. Do moich oczu ponownie napłynęły łzy, które tym razem swobodnie zaczęły spływać po policzkach. German widząc to uwolnił mnie z uścisku, ukazując skruchę. Chociaż.. na pewno mi się wydawało. W tamtym momencie przestałam myśleć. Nie mogąc wydobyć z siebie żadnego dźwięku, bezwładnie poruszyłam ustami, czujac, jak łzy moczą ich górną wargę. Posłałąm mężczyźnie ostatnie spojrzenie, po czym z hukiem opuściłam jego gabinet. Przed drzwiami wpadłam na całą reszte domowników, przysłuchującym się naszej rozmowie. Nie wdawając się w zbędne dyskusje, pobiegłam do swojego starego pokoju, gdzie ukrywszy twarz w poduszkę, sączyłam ją łzami. Kilka ostatnich dni sprawiło, że moje życie zostało wywrócone do góry nogami. W żaden sposób nie umiałam zapanować nad tym, co się działo. Choć słowa i czyny Germana mocno mnie zabolały, ja także nie pozostawałam bez winy. Może sama prosiłam się o kłopoty?
Po kilku ciężkich minutach przewróciłam się na plecy, a mój wzrok utkwił w ściennym napisie. Sufit dalej przyozdobiony był malunkiem Germana.
Miłość jest chaotyczna. Gubisz się, tracisz trzeźwy osąd. Im większa miłość, tym większy chaos.
Ile prawdy niosły te słowa?
Niespodziewanie rozległo się pukanie do drzwi. Nie miałam ochoty na rozmowy, lecz ktoś bezceremonialnie wparował do środka. To mojo siostrzenica przysiała na krawędzi łóżka.
- Angie..- Poruszył mnie jej płaczliwy głos. Dziewczyna położyła się obok mnie przytulając od tyłu. - Przepraszam.Bez namysłu odwróciłam się w stronę nastolatki.
- To nie twoja wina, skarbie. To, że..
- Właśnie, że moja! - Przerwała. - Gdybym nie uległa Diego..
- Violu. Od śmierci Javiera coś zaczęło się psuć między mną, a twoim tatą. Okłamałam go, przez co cała ta złość i smutek zostały spotęgowane. Nie obwiniaj się. Ja.. wiem, że będzie dobrze. - Przyciągnęłam ją do siebie. Choć po moich policzkach wciąż spływały łzy, chciałam pokazać nastolatce, że jestem silna, a nadzieja to nic złego. Ona sama wiele przeszła, musiałam walczyć, choćby dla niej.
W środku nocy do pionu poderwało mnie niespokojne uczucie. Siadając na skraju łóżka, czułam jak moje serce szaleje, a całe ciało drży nieczym w febrze. Przejechałam dłonią po spoconym czole. Ogarniał mnie lęk i strach, jakby wyrwany z jakiegoś horroru.
Głośno sapiąc, podeszłam do drzwi. Cały dom ogarniała cisza i ciemność, które wzniecały przerażenie wypełniające moje serce.
Ostrożnie stawiając bose stopy na panelach, skierowałam się do kuchni. Z każdym krokiem moje nogi drżały, napotykając różne przeszkody. Jedyne źródło światła dawał blask księżyca, wpadający przez okno w salonie. Sunąc ręką po ścianie, okrywałam drogę do kuchni. Blask lampki i chłód z lodówki, uderzyły we mnie falą orzeźwienia. Trzęsącą ręką uniosłam literatkę z wodą do spierzchniętych ust. Po kilku łykach poczułam się znacznie lepiej. W chwili, gdy ponownie skierowałam się ku drzwiom ktoś zastąpił mi drogę. Usłyszałam trzask rozbijającego się szkła o posadzkę, a z moich ust bezwładnie wypłynęło jedno imię:
- Czarek..
______________________
Ta - daam!
Czarek powraca! Odświeżyć jego wizerunek możecie w nowo powstałej zakładce "Bohaterzy". :)
Kłótnia z Germanem, zwidy Angie, co dalej?
Abrazo
Wiktoria
Like it.
OdpowiedzUsuńWhoh! Aż mnie zatkało. Zdjęcie Germana bezcenne.
Nie umiem nic więcej napisać.. Może to dlatego, że jestem zmęczona, chociaż że miałam dziś w szkole tylko cztery lekcje, albo po prostu to mój dołek.
Coś... Coś jeszcze miałam napisać, aha, dobra, wiem, przypomniało mi się.
Niedługo będzie setka ♥ Congratu
Jaki piękny rozdział <3 normalnie łzy w oczach :( czekam na nexta i zapraszam do mnie :3
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy rozdział. Pięknie piszesz. Czekam na next'a : )
OdpowiedzUsuńViola ma rację - to przez nią :D Tak, wszystko jest przez nią. Czarek wraca <3 I dobrze. :D Nienormalność górą~! Czekam na nexta :D Oby był tak genialny jak to cudo (cofam to - przecież wiadomo, że będzie lepszy) :D
OdpowiedzUsuńStęskniłam się za Czarkiem, fajnie że powraca <3 German nakrzyczał na Angeles? Z pochodniami i kijami na niego xD Superowy rozdział czekam na next :)
OdpowiedzUsuńCuuuudooo <333 kiedy nexttt??
OdpowiedzUsuń