sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 1

- Angie! Angie, bądź silna, słyszysz? Dasz radę! Nie poddawaj się.. - Słyszałam Pablo. Był mocno wystraszony.
- Panowie, na trzy! - Nie umiałam rozpoznać właściciela tego głosu - Raz, dwa.. Poczułam, że ktoś mnie podnosi. Otworzyłam oczy, żeby zobaczyć co się dzieje, ale oślepił mnie blask lampy.
- Przytomna! - zawołał mężczyzna, który przez chwilę trzymał mnie w powietrzu.
 Wokół mnie tyle się działo, a ja nie wiedziałam ,o co chodziło wszystkim tym ludziom krzątającym się w pobliżu i co chwile wykrzykujących dziwne zdania: "Tętno?", "Traci świadomość.", "Czy mnie pani słyszy?"
O, to ostatnie to było chyba pytanie do mnie.. Poruszyłam ustami, ale nie mogłam wydobyć z siebie żadnego dźwięku.. Nagle ciężkie powieki wygrały walkę z opierającą się im chęcią głośnego krzyku. Zasnęłam. 
Pod powiekami miałam obraz Violetty, Germana i jakiejś kobiety, a w uszach dźwięczały mi słowa szwagra: "Esmeraldo, wyjdziesz za mnie? "


Rok wcześniej 


Obudził mnie przeraźliwy ryk budzika. Była godzina 7:30, a to oznaczało, że za półtorej godziny zaczynam zajęcia w Studio 21. Niechętnie zwlokłam się z łóżka i poczłapałam do łazienki wziąć prysznic. Po szybkim odświeżeniu się i zrobieniu lekkiego makijażu stanęłam przed szafą w poszukiwaniu ubrań na dziś. Zdecydowałam się na białą bluzkę z kołnierzykiem, miętowy sweterek i jeansy. Włosy przeczesałam szczotką, po czym zeszłam na śniadanie.

 Przy stole siedziała już Violetta, German i Ramallo. Olga przynosiła na stół coraz to bardziej wymyślne dania. Czekali tylko na mnie.
- Dzień dobry - przywitałam się.
- Cześć - powiedziała Violetta.
- Witaj Angie. - odpowiedział mi pan domu, któremu zawtórowała Olga i Ramallo.
German uśmiechnął się do mnie, spoglądając w moją stronę życzliwym wzrokiem. Miałam słabość do jego dużych, czekoladowych oczu.. Mogłabym tonąć w nich całe wieki. Zajęłam miejsce koło siostrzenicy i zabrałam się za jedzenie. Kiedy sięgnęłam po mój ulubiony, truskawkowy dżem, niespodziewanie rękę po niego wyciągnął również German. W chwili, gdy nasze dłonie się spotkały, poczułam dreszcz przeszywający mnie od stóp do głowy. Nieśmiało popatrzyłam w jego czekoladowe oczy, w których dostrzegłam maleńkie iskierki. Szybko schowałam rękę pod stół.
- Proszę Angie, byłaś pierwsza . - On był zawsze taki szarmancki. Taki uprzejmy.. Taki ..
"Angie, co ty wyprawiasz?! " - zganiłam się w myślach. - "To twój szwagier, mąż zmarłej siostry. To niewłaściwe, niestosowne i nieetyczne. Ale z drugiej strony.. Dość! " - W myślach prowadziłam ze sobą wojnę, ale w końcu oprzytomniałam i szepcąc ciche "dziękuję", posmarowałam chleb dżemem. Jedliśmy w ciszy, którą przerwało przypomnienie Violetty, że za 15 minut zaczynamy lekcję. W locie dokończyłam kanapkę, biegnąc po torebkę .
- Miłego dnia. - zdążyłam jeszcze krzyknąć, zanim Violetta pociągnęła mnie w kierunku wyjścia.

____________________

I jak się Wam podoba I rozdział ?
Jeśli chodzi o ten początek - wrócę do niego w swoim czasie :)
Liczę na szczere komentarze !

Wiktoria

6 komentarzy:

  1. Ciekawy początek o.O czekam na next :D
    Masz talent do pisania. :D Jednak ciekawiej by było gdybyś pisała dłuższe rozdziały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję . :D
      Dopiero zaczynam i tak szczerze to pisząc ten rozdział bałam się i drżały mi ręce .
      Jutro będzie dłuższy .
      Albo może jeszcze dzisiaj .. :)
      Zobaczę .
      Jeszcze raz dziękuję . ; )

      Usuń
  2. Hm... Blog zapowiada się naprawdę ciekawie. Bardzo się cieszę, że powstało kolejne opowiadanie o cudownej Angie. :)
    Pierwszy rozdział wróży naprawdę dobry początek, podobnie jak prolog - ładnie skrojony, zachęcający, intrygujący.
    Blog zapowiada się całkiem nieźle i myślę, że często będę tu wpadać.
    Mam jedną malutką uwagę jeżeli chodzi o znaki interpunkcyjne (kropki, przecinki...) to właściwie nic takiego, ale myślę, że warto by to skorygować. Mianowicie znak interpunkcyjny, przykładowo kropka, powinien znajdować się od razu po wyrazie kończącym zdanie, nie powinien być poprzedzony spacją. Wiem, że to drobiazg, ale mi odrobinkę to przeszkadza. ;) Ech, czepiam się szczegółów.
    Pozostaje mi czekać z zapartym tchem na kolejne rozdziały, pełna nadziei, iż okażą się równie dobre jak ten pierwszy.
    (liczę oczywiście na Germangie) ^^

    PS. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały będą troszkę dłuższe. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinie . Co do interpunkcji to tak , masz rację . Niestety to mój nałóg - spacja .
      Dziś dodałam jeszcze I rozdział , a jutro next .
      Postaram się dodawać dłuższe posty .
      Dziękuję i pozdrawiam : *

      Usuń
  3. ZRÓB COŚ Z CZCIONKĄ BO NIE WIDAĆ ĄĘĆŃŚÓ ITP..

    OdpowiedzUsuń