piątek, 26 lipca 2013

Rozdział 11


Wychodząc z pokoju nauczycielskiego,wpadłam na Antonia.Przestraszył się,widząc mnie.Pewnie to z obawy o moją reakcję , na obecność Jackie. Jednak ja nie miałam ochoty (ani czasu), na kłótnie,więc wypaliłam tylko obojętnie "Dzień dobry" i skierowałam się do swojej klasy.
-Antonio..-Przypomniałam sobie,że mam do niego sprawę.-Masz chwilę?
-Jeśli chcesz rozmawiać o Jackie,to..
-Nie,zupełnie nie o to mi chodzi-Przerwałam.
-W takim razie usiądźmy.
-Pomyślałam,że warto by wystawić jakiś musical. Sam mówiłeś,że Studio nie jest w najlepszej sytuacji,a to by była doskonała reklama.Co ty na to?-Nie zupełnie kierowałam się dobrem szkoły..
-No nie wiem..-Antonio sprawiał wrażenie mocno zaskoczonego moją propozycją.
-Zgódź się.Co mamy do stracenia?Uwierz w nasze dzieciaki,zawsze dają z siebie wszystko,ludzie lubią ich oglądać,masz dowód,patrząc na występy podczas dnia otwartego.-Starałam się go przekonać.-Mam nawet..pomysł na treść.
-W sumie to rozważałem kiedyś taką opcję..Dobrze,niech będzie.Ale jesteś opiekunką tego projektu.Nie zawiedź mnie.-Pogroził mi palcem,uśmiechając się.
-Dziękuję,obiecuje,że będziesz zadowolony.


-Dobra,dzieciaki!Proszę już o ciszę!Dzisiejsza lekcja jest bardzo ważna.-Starałam się okrzesać nastolatków.-Już mogę?..Świetnie.A więc:Razem z Antoniem,postanowiliśmy,że wystawimy nowy spektakl,co wy na to?
-Super!Cami,napiszemy piosenkę!
-Haha!Nareszcie!
-Ale się cieszę!
-Na pewno zgarnę główną rolę,mówię ci,Nata.
-Hej!Co się z wami dzieje?!Angie coś do was mówi.-Antonio,jak zwykle,zapanował nad sytuacją.
Kiedy uczniowie się uspokoili,mogłam kontynuować.
-Tematem naszego przedstawienia,będzie: "Amor dividido en dos*".
Violetta popatrzyła na mnie porozumiewawczo.Wiedziała,co mną kieruje.Udawałam,że nie widzę jej zerkania i ponagliłam uczniów do wspólnego ustalenia scenariusza.

Nagle zabrzmiał dzwonek.
-Na następnych zajęciach ustalimy kwestie związanie z przesłuchaniami!-Krzyknęłam za wychodzącymi nastolatkami.
Usiadłam na biurku i zaczęłam przeglądać ostateczną wersję scenariusza."Księżniczka musi wybrać między biedakiem,którego kocha,lecz ich związek jest zakazany,a księciem,do którego nic nie czuje.Rodzina sprzeciwia się jej miłości do ukochanego i chce wydać ją za mąż,za zamożnego władcę.Dziewczyna jest rozdarta.Nie wie czy ma iść za głosem serca,czy rozsądku."
Wiedziałam,że wykorzystywanie uczniów,żeby rozwiązać swoje problemy,jest niewłaściwe,ale nie radziłam sobie sama.
-"Mam nadzieję,że dzieciaki pomogą mi wybrać."..

W domu,czekała na mnie Violetta.Miałam świadomość,że nie obejdzie się bez rozmowy o treści musicalu.
-Angie,znajdziesz dla mnie chwilkę?-Dziewczyna wyglądała na rozbawioną.
-Niema problemu,ale przełóżmy to na po obiedzie,bo konam z głodu.
Chociaż przez chwilę (którą starałam się przeciągać),mogłam zastanowić się nad racjonalnym wyjaśnieniem mojego pomysłu na przedstawienie.

-A więc,co tak konkretnie jest grane?-Powiedziała Violetta,gdy już po skończonym posiłku,siedziałyśmy w salonie.
-Konkretnie?-Udawałam głupią.
-Angie.-Violetta uniosła brwi.-Chodzi ci o Pabla i tatę?Ten spektakl,w rzeczywistości przedstawia twoje życie,prawda?
Znowu nie wiedziałam,jak wytłumaczyć jej relację między mną,a jej ojcem.
-Kochanie.Zupełnie nie miałam tego na myśli,proponując Antoniu wystawienie sztuki.-Skłamałam-Studio potrzebuje,czegoś,co pozwoli się nam przełamać,ponownie wzbić w powietrze.-Dalej ją bajerowałam.
-Niech ci będzie,ale ja i tak wiem swoje.Może mi też,przedstawienie pomoże zdecydować.-W tym momencie wszedł German.
-O czym zdecydować?-Zapytał,szukając czegoś na biblioteczce.
-A nic,nic. Angie ma pewien dylemat.-Posłałam jej spojrzenie,pełne przerażenia.W odpowiedzi ,"puściła mi oczko" i wyszła z salonu.
Zostałam sama ze szwagrem.
-Violetta dziwnie się ostatnio zachowuje.-"Bezpieczny temat".
-Myślę,że to jest spowodowane stresem.W Studiu dużo się dzieje.-Ciągnęłam.
-A ty jak sobie radzisz?
-W porządku. Przyzwyczaiłam się do.. ciągłych..zawirowań..
German popatrzył na mnie,jakby wiedział,że to co powiedziałam dotyczy nie szkoły,tylko nas..To było raczej pewne,bo odłożył,znalezioną przed sekundą teczkę i podszedł do mnie.
Chciałam uniknąć trudnej rozmowy,dlatego wypaliłam:"Muszę przygotować się na jutrzejsze lekcje.".
-Angie,poczekaj.Proszę.Nie możemy przez cały czas uciekać,od tego tematu.-German złapał mnie za rękę.-Kocham cię,słyszysz.Kocham cię.
Nachylił się i delikatnie mnie pocałował.Z taką ostrożnością,jakby się bał,że najmniejszy dźwięk/ruch,może nas rozdzielić..
-Kocham cię,ale nie będę naciskać.-Trzymał moją twarz w dłoniach.Sama musisz zdecydować,czy dasz mi szansę,nie mogę mieć wpływu na to co zdecydujesz..Twoje serce musi podjąć tę decyzję..Tylko zaufaj mu..Zaufaj mu,Angie,ono cię nie zawiedzie..-Ponownie mnie pocałował,po czym pogłaskał jeszcze po policzku i odszedł..
A ja stałam dalej,na środku salonu,nie wiedząc co mam myśleć,ani tym bardziej co robić..

_____________________________________________

*Miłość dzielona na dwa.
I jak?Może być czy dałam ciała? 
Jeśli macie jakieś pomysły,to śmiało!Piszcie,w komentarzach pod rozdziałem,albo w specjalnej zakładce. :)
 
Wiktoria

20 komentarzy:

  1. Ach świetny rozdział... <3 Czekam na next. :-)

    ~Ans

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Koljeny rozdział(raczej) już jutro. ;))

      Kaa.

      Usuń
  2. Moim zdaniem to nauczyciele (oraz German) powinni zagrać role. Cikewie by to wyglądało. Księżniczka pewnie pójdzie za głosem serca i wybierze Germana.. Chyba, bo już nie wiem, który to który.. Do zobaczyska za dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz który to który?To ja ci wytłumaczę.
      Angelica (matka Angie) zawsze chciała,by Angie była z Pablem.Nie toleruje jednak jej miłości do Germana.Więc Angie ma wybór: zadowolić mamę i zapomnieć o Germim,albo wybrać miłość i być z ojcem Violi.Kapewu?

      Usuń
    2. O to mniej-więcej chodzi. :)
      Ten biedak i książę,to trochę na odwrót,bo to German jest milionerem,a Pablo..No nie.
      Ale miałam na celu przywołanie właśnie czegoś takiego,jak to opisała Crazy12.
      Dzięki. ;))

      Kaa.

      Usuń
    3. Tak myślałam, że to Pablito jest tym biednym, ale zwątpiłam.
      I spoko, wiedziałam o co z ta sytuacją chodzi, mam trochę w głowię, nie wiedziałam tylko który to który, ale już wiem.

      Usuń
    4. Niby to wydaje się oczywiste,ale ja jednak lubię zaskakiwać ludzi. :D
      Nie wszystko jest takie pewne,jak się niektórym wydaje..
      Pożyjecie-zobaczycie. ; **

      Kaa.

      Usuń
  3. Super rozdział :)
    Germangie <3
    Nie mogę się doczekać next :D

    ~Wercik ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Super... i ciagle mam nadzieje ze ona wybierze Pabla a słuchaj bo chyba cos tam pokrecilas bez obrazy bo mi sie do tej pory zdawalo ze ona kocha i tego i tego wiec jak to jest Pabla nie kocha czy Germana bo jeden to rozsadek a drugi glos serca wiec ktory to ktory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech pozostaje zagadką. ^.^
      W kolejnych rozdziałach się wyjaśni..
      Chociaż w sumie..Nie tak prędko.. :D

      Kaa.

      Usuń
  5. To było przeurocze :D Niech wybierze Germana! Ciekawę czy Angie lubi masło czy woli margarynę... :D No nic, pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że masło. :D

      Usuń
    2. Dzięki. :D
      Ja myślę,że margarynę z dodatkiem masła. : )
      Zagadka nie tak prędko się wyjaśni.:D

      Kaa.

      Usuń
    3. Co wy macie z tym masłem?Dzisiaj się o Danio mówi!

      Usuń
  6. Niesamowite. :3
    Nie dałaś żadnego ciała, rozdział był przecudny. :))
    Mam nadzieję na Germangie. ♥
    Niecierpliwie czekam na dalszy rozdział wydarzeń.
    Zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:D
      Z biegiem czasu wszystko się wyjaśni. ; ))
      Pewne rzeczy(choć bardzo istotne),niech pozostaną niewiadomą .. :)
      Przynajmniej na razie.. ; p

      Kaa.

      Usuń
  7. Rozdział boski ♥
    Mam nadzieję, że jutro dodasz next <33
    Mam też nadzieję, że połączysz Angie i Germana ♥♥
    Kocham i czekam na nn ;**
    Zapraszam do siebie:
    http://inna-historia-violetty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję!
    Napewno wpadnę,ale dopiero w poniedziałek. :) ;*

    Kaa.

    OdpowiedzUsuń