-Angie..Co ty..Ja..
-Razem to uknuliście?!To był wasz plan rozdzielenia mnie z Germanem?!Tak?!
-Kocham cię,nie rozumiesz?-W jego głosie słychać było żal.-Jesteś dla mnie wszystkim!Zawsze byłem przy tobie,gdy tylko mnie potrzebowałaś...Zawsze mogłaś na mnie liczyć..Ale zawsze,byłem tylko przyjacielem..Chciałem w końcu być szczęśliwy!Codziennie,budziłem się znadzieją,że zauważysz,że czekam..Co noc,zasypiałem zawiedziony..Nie mogłem wytrzymać już tego łudzenia się,oszukiwania..Mijały dni,miesiące,lata,a ja dalej miałem to samo marzenie..Liczyłem,że chociaż,uświadomię sobie,że moje czekanie nie ma sensu..Że kiedyś wstanę,przetrę zaspane oczy..Poczuję ból w piersi..Ale pójdę do pracy..Minie kolejny tydzień..Rok..Weekendy,przychodziłyby i odchodziły,a ja wracałbym po wolnym,taki jak zawsze-uśmiechnięty,"szczęśliwy"..Jednak,zajdzie we mnie już pewna zmiana..Spod moich powiek,łzy zmyją twoją twarz..
Oczy,zaczęły mnie szczypać..To,co powiedział..
-Zastanów się teraz,czyim kosztem chiałeś to osiągnąć..-Rzuciłam,odchodząc.-Angie,proszę!-Dolatywało zza moich pleców.
Słyszałam kroki..Zerwałam się do biegu..Nie miałam ochoty słuchać tłumaczeń Pabla.
W końcu,zmęczona,przysiadłam na schodach zamkniętego już sklepu.Zaczęłam płakać.
.Złość i bezsilność,wzięły górę.Zawiodłam się na człowieku,którego uważałam za zaufanego przyjaciela..
"Przyjaciel"-jak to słowo,obco brzmiało..Aż tyle byłam mu winna?Kłótnie z Germanem,czas z siostrzenicą,nerwy,nieprzespane noce,łzy..Aż tyle,policzył sobie za braterskie lata?
Czułam,jakbym straciła część siebie..
Nie miałam pojęcia,że tak cierpi..Jednak nic go nieusprawiedliwiało..
***
Wysunęłam walizkę z pod łóżka.Za parę minut,miałam znowu być mieszkańcem domu Germana..
-Angie..-Nawet nie zauważyłam,że w pokoju jest Pablo.Miałam nadzieję,że przed wyjściem,uniknę spotkania z nim.-Idziesz..?-Wyczułam ból w jego głosie.
-Tak..Rozmawiałam już z Germanem..-Powiedziałam,nie patrząc mu w oczy.
Mężczyzna,pokiwał twierdząco głową i zacisną wargi.Następnie bez słowa,podszedł do mnie i przytulił.
-Czuję się tak,jakbyś jechała w jakąś..podróż..Bezpowrotnie..-Westchną,ściskając mnie.
-Pablo..-Popatrzyłam na niego,uwalniając się z uścisku.-Sam o tym przesądziłeś..Sam to wszystko..zapoczątkowałeś..
-Co z nami..?-Zapytał,nieśmiało.-Naszą..przyjaźnią..
-Nie wiem..-Niemalże,wyszeptałam.-Jesteś dla mnie bardzo ważny,ale zraniłeś mnie..Zawiodłeś..Mimo to,ja też nie jestem bez winy..Dawałam ci łódną nadzieję,na to,że stworzymy szczęśliwy związek..Oboje,zawiniliśmy..Kocham cię,ale nie wiem,czy będę potrafiła ponownie ci zaufać..Daj mi czas..-Będę czekać.-Pablo,posłał mi słaby uśmiech.
To ostatnia rzecz jaką widziałam,przed opuszczeniem jego mieszkania.
Po około pół godziny,stałam już przed bramą domu Castillo.
Obleciał mnie strach..Znowu,powróciły obawy..
-"Czy,aby na pewno moja decyzja jest właściwa?Czy nie popełniam błędu..?"
Ale na rozmyślanie było już za późno..Nie było odwrotu..
-Raz kozie śmierć..-Roześmiał się Czarek.
Przyłożyłam trzęsącą się rękę do dzwonka..Nanisnęłam..Do moich uszu,dobiegł jego dźwięk.
Już po prau sekundach drzwi,otworzyła mi,nie Olga,ale sam pan domu.We własnej osobie.
Na mój widok,przystanął z otwartymi w pół ustami.W jego oczach,pojawiły się iskierki szczęścia.
-Emm..German,wpuścisz mnie?-Zapytałam,widząc,że szwagier,zamarł w bezruchu.-Aaa..Yy..No,tak,tak..Przepraszam..Oczywiście,proszę..
Ochoczo,weszłam do środka.W chwili,gdy przekroczyłam próg domu,moje lęki,zostały zniwelowane do zerowego poziomu.
W salonie,jak zawsze o tej porze,rozchodził się zapach,pieczonego mięsa,mieszanego z drożdżowym ciastem.Dębowe meble,otulał półmrok,rozjaśniany,świecącymi się lampami.
-Abendessen*!-Rozległ się okrzyk gosposi.-Zasiądźmy wszyscy do stołu i cieszmy się wspólnymi chwilami z Jade.-Mruknęła pod nosem.-Jak zwykle..Kolejny,milusienki wieczorek.-Wykrzywiła się,nie zauważając mnie i Germana.
Do teraz,nie zdawałam sobie sprawy z tego,jak brakowało mi jej przekąsów.
-Dobry wieczór,Olgito.-Zawołałam,ciepło.
-Ooo!-Krzyknęła,patrząc na mnie z niedowierzaniem.-Moja kochana,wróciła!-Uścisnęła mnie,zabierając tym samym prawo oddechu.-Wiedziałam,że mnie pani nie zostawi!
-Olgo..Olgo..Udusisz mnie!-Sapnęłam.
Kobieta,wypuściła mnie z ramion i pociągnęła w stronę stołu.
Zauważyłam,że German,"puszcza do mnie oko" i kieruje się z moimi walizkami,do pokoju,który miałam zajmować.
-Proszę siadać!Dzisiaj,zamiast wątróbki,będą słodziutkie pączuszki!-Zaśmiała się,idąc w stronę kuchni.
Jednak na chwilę obecną,zrezygnowałam z jedzenia i udałam się do sypialni siostrzenicy.
Delikatnie,zapukałam do drzwi,czekając na odpowiedź.
-Tato,mówiłam ci już;zostaw mnie samą!Nie jestem głodna!-Usłyszałam.
-Czyli mam sobie iść?-
-Angie!-Zapiszczała nastolatka,podbiegając do mnie.-Wróciłaś!Tak się cieszę!To znaczy,że tato,pozbył się Jade?!Jejku,nawet nie wiesz,jak bardzo się tęskniłam!
-Tak,nie i ja też.-Zaśmiałam się,przytulając ją.
-Oj,nie szkodzi!Ważne,że znowu jesteś z nami!
-I jak sprawy z Leonem i Francescą?-Zapytałam.
-Już w porządku.Wyjaśniliśmy sobie wszystko..-Miło było,widzieć szczęśliwą twarz Violetty.
-To dobrze.Widzisz,mówiłam,że się ułoży.-Pocałowałam dziewczynę w skoń.-Ale teraz,chodźmy na kolację.Dopiero co,wróciłaś ze szpitala.Teraz musisz dużo jeść,żeby mieć energię..-Złapałam jej smukłą dłoń i pociągnęłam w kierunku schodów.
________________________________________________________
*Kolacja
Angie wróciła do domu Germana.:) Cieszycie się?:)
Kłótnia z Pablem i euforia Violetty.Jak Wam się podobało? : )
Wiktoria
Angie wróciła do domu Germana.:) Cieszycie się?:)
Kłótnia z Pablem i euforia Violetty.Jak Wam się podobało? : )
Wiktoria

Świetny rozdział, nie mogę się doczekać nexta ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję.:)
Usuńi znów nie wiem czemu, ale dopiero dzisiaj przeczytałam 44 nawet nie wiem czemu, ale mówię był genialny tak jak ten! <33333
OdpowiedzUsuńAngie wróciła do domu Germana. *.*
Oj Pablo nie ładnie tak knuć z Jade. :P
czekam na next ;****
Oj tam.;)
UsuńDziękuję.:*
Euforia <33 Od razu miałam skojarzenia z tą piosenką ;D Cudny ^-^ Czeka na next :33
OdpowiedzUsuńTylko,którą?Bo są dwie.:)
UsuńDziękuję.; )
cudo jeszcze się pytasz czy się podoba to cudo nie mogę się doczekać nexta
OdpowiedzUsuńDziękuję.: D
UsuńCHCĘ NASTEPNY! TERAZ! :D
OdpowiedzUsuńJutro.:)
UsuńRano czy wieczorem? :D
UsuńNie wiem.:/ Do szkoły,wychodzę o 7.Wracam o 13.Hmm..Jeśli dam radę,to dodam przed wyjściem.:)
UsuńNie dałaś rady ;_; Wracam o 16 MA BYĆ ROZDZIAŁ XD
UsuńHaha,ja już wróciłam!:) I dodałam.:)
UsuńIeeee!! Ale cudowny rozdział :D
OdpowiedzUsuńAngie wróciła do domu Germana - Ieeeeee!!!!
Mam wielką nadzieję na Germangie ;D
Czekam na nexta :**
Haha,dziękuję,dziękuję.:*
UsuńNo i wszystko znowu zaczyna się prostować:-)
OdpowiedzUsuńTak,oczywiście.;)
Usuń