czwartek, 12 września 2013

Rozdział 46

Rozdział ze specjalną dedykacją dla niecierpliwej Kierki.


Wszyscy,siedzieli już przy stole.Nie licząc Jade.Głupio mi było o nią pytać,dlatego nie komentując jej nieobecności,zabrałam się za jedzenie.
-Olgo,upiekłaś drożdżówki!-Nie zrozumiałam zdziwienia Ramalla.Przecież,pojawiały się one na stole codziennie.
-Olga,zarządziła strajk od kąd się wyprowadziłaś.-Szepnęła mi do ucha,Violetta.Widać,zauważyła moje zaskoczenie.-Przez ten czas,nie widzieliśmy nic słodkiego!
Zaśmiałam się w duchu,na wyobrażenie,myszkującego po kuchni Lisandra,w poszukiwaniu czekolady.
Przez całą kolację,czułam na sobie wzrok Germana,jednak nie ośmieliłam się,spojrzeć w jego stronę.Coś mnie blokowało.."Coś",a mianowicie pewien dylemat..
W końcu,jego narzeczona,uknuła intrygę dzięki,której mogła tu wrócić.
Czy miałam mu o tym powiedzieć?
Nie byłam donosicielką,ale tutaj chodziło o szczęście jego i Violetty.
Pierwszy raz,podczas wieczoru,zerknęłam na szwagra,który od początku,onieśmielał mnie swoimi,czekoladowymi oczami.
Delikatnie,uniosłam kąciki ust,po czym ponownie,spuśćiłam głowę.
Racja,Jade jest nieznośną,egoistyczną,chciwą,podstępną....osobą,ale to nie zmienia faktu,że jest też człowiekiem.Wykorzystywała Germana,ale myślę,że w głęby duszy,też go kochała..
-Radujmy się,Pan zesłał nam anioła!Raduuuujmy sięę!-Podśpiewywała Olga,wynosząc potrawy do kuchni.
Nawet nie zauważyłam,że domownicy,już się rozeszli.
Idąc za ich przykładem,wstałam od stołu i postanowiłam pomóc gosposi w sprzątaniu.
-Ale niech pani to zostawi!-Upierała się.-Ja sobie świetnie daję radę!
-Olgo,to dla mnie czysta przyjemność.-Również,pozostawałam nieugięta.
Chwyciłam gumowe rękawice,zabierając się za mycie garnków.Talerze,miski i kubki,znalazły się w zmywarce.
-Tak się cieszę,że pani wróciła!Czuję,że w końcu możemy się pozbyć raz na zawszę tej..-Kobieta,zawiesiła głos,szukając odpowiedniego epitetu.-Tej..kobiety.
Doskonale wiedziałam,że nikt nie darzy narzeczonej Germana,specjalną sympatią..A właściwie,jaką kolwiek..
Czułam się tak,jakbym panowała nad losem..Jakbym trzymała wodze szczęścia rodziny Castillo..Kierowała ich życiem..Paroma słowami,mogłabym tyle zmienić..To wcale nie było satysfakcjonujące..
-..Prawda?
-Cco?-Ocknęłam się.Olga,najwidoczniej coś do mnie mówiła.-Przepraszam,zamyśliłam się.
-Och,nie ważne..Nikt mnie i tak w tym domu nie słucha..-Westchnęła kobieta.
-Nie,Olguniu,to nie tak.Po prostu,dużo się dzieje..-"Nasz plan nie był dosyć skuteczny."-Mam ostatnio ciężkie dni..-"Byłem twoją marionetką."-Do tego,jestem zmęczona pakowaniem i w ogóle..A właśnie!Jak sprawy z Ramallem?-Zmieniłam temat.
-Jak?Nijak!Ten osioł,okopał się w swojej "przestrzeni osobistej" i nie chce wyjść!-Wzburzyła się.-Ach..Täuschen,idiot!
-Spokojnie,spokojnie..Już kiedyś mówiłam pani,że Lisandro jeszcze,przejży na oczy.
-Aa tam..-Machnęła ręką,wychodząc z kuchni.
Zostałam sama z wielkim bałaganem.
-Jestem guwernantką,czy sprzątaczką?-Zaśmiałam się pod nosem.
Nie pozostało mi nic innego,jak uprzątnąć wszystko.
Nucąc na zmianę "Tienes Todo" i "Podemos",dosyć szybko się uwinęłam.
Układając miski na szafce,wspinałam się na palcach,coraz to wyżej i wyżej.Ostatnie naczynie,nie mieściło się już na półce,a kolejna była za wysoko..Mimo,wyciągania ręki,nie dostawałam do ostatniego szczebla..
Nagle,czyjaś męska dłoń,chwyciła za naczynię i wsunęła je na półkę.
Poczułam charakterystyczny zapach wody kolońskiej i ciepły uścisk na moim ramieniu.
Doskonale wiedziałam kto za mną stoi.

_____________________________________________________________
No,kto? : )
Jak tam w szkole?Ja padam na twarz..: C

Wiktoria

PS.Zapraszam na nowy rozdział:Klik. ; )

23 komentarze:

  1. Aaaa na pewno German<3 super rozdział :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudny rozdział, szczególnie ta ostatnia scenka :) Nie mogę się doczekać nexta ^^
    A co do szkoły to jakoś ujdzie chociaż plan zajęć jest koszmarny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.♥
      Ech,u mnie plan lekcji jest nawet w miarę,ale ilość zadań domowych-nie.

      Usuń
  3. Och nie licz, no uważaj, że się przestraszę.. No ba, że Germi, no a kto inny!?
    Też padam na twarz, tyle, że nie przed szkołą, a przed łóżkiem.. Kjn.. Ale to jak już kto woli.
    Rozdział fajny. Obrazek z Romanem genial!
    Wpadnij czasem do mnie! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha,dziękuję,dziękuję.: D
      Wpadam do CIebie codziennie.; )

      Usuń
  4. Ojej, zadedykowany rozdział dla mnie <3 Dziękuję kochanaaa :3 Co do rozdziłu... Ogolnie super ten teges, tylko szkoda że w następnym dopiero będzie trochę więcej Germangie :c Znaczy mam nadzieję! Oki zmykam ogladać 58 odcinek sezonu 2 :*
    Czekam na nastepny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma za co. ;)
      Ja już oglądałam 58 odcinek.A w 59..<3

      Usuń
  5. super czekam na nexta!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. no jak to KTO?
    Germuś <33
    czekam na nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  7. cudny <333
    wiadome, że German <3
    czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ; )
      Czemu Wy wszyscy jesteście tacy pewni? :P

      Usuń
  8. A to będzie Ramallo XD A tak na poważnie - boskie :D Olga the best :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mvahaha Ramallo <3 Olga zawsze spoko :3 Oby German oby ! ^-^ Czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział super! Cieszę się, że go dodałaś! Mam nadzieję, że to German, ale równie dobrze może to być Ramallo :D
    Czekam na nexta!! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:)
      Niedługo okaże się,kto pomógł Angie. ;)

      Usuń
  11. Mina Ramalla-bezcenna :D

    OdpowiedzUsuń