sobota, 3 sierpnia 2013

Rozdział 18

Szłam do Studia z obawami,którym towarzyszył ból brzucha.Byłam zła na Antonia i Pabla,że tak mnie potraktowali,ale jednocześnie było mi wstyd za moje zachowanie.Może nie powinnam była tak "wybuchać",ale oni,nie musieli mnie tak traktować.Nie jestem dzieckiem..Tak,czy tak,bałam się spotkania z właścicielem szkoły oraz jej dyrektorem.
-Dlaczego jesteś taka milcząca?-Zapytała Violetta.-Zawsze rozmawiamy w drodze do Studia.
-Ymm..Nie wyspałam się.-Skłamałam.
Moja siostrzenica odgadła,że nie chcę rozmawiać,dlatego przez resztę drogi,szłyśmy w ciszy.
-Do zobaczenia na zajęciach.-Przywołałam słaby uśmiech,żegnając się z Violettą.
-Pa,Angie.
Chcąc uniknąć spotkania z nauczycielami,od razu skierowałam się do swojej klasy.Jednak,gdy otworzyłam  torebkę w poszukiwaniu kluczy od sali,przypomniałam sobie,że zostały w pokoju nauczycielskim.
Niechętnie,powędrowałam w tamtym kierunku,modląc się,żeby nikogo nie spotkać.Moje błagania zostały wysłuchane,pomieszczenie było puste.Szybko,zabrałam klucze z szuflady i ruszyłam do wyjścia.Niestety w drzwiach,natknęłam się na Jackie,która mierząc mnie kpiącym spojrzeniem,zagrodziła przejście.
-Czy mogłabyś się przesunąć?-Zapytałam najbardziej spokojnym tonem,starając się zachować spokój.
-Mogłabym.-Rzuciła oschle.-Widać,nie mieścisz się w drzwiach.Biedna..
Zacisnęłam pięść i wzięłam głęboki oddech,powtarzając sobie w myślach : "Nie dam się sprowokować".
Bez słowa,przecisnęłam się,obok kobiety,która w dalszym ciągu,pozostała w tym samym miejscu.
-"Ona zrobi wszystko,żeby uprzykrzyć mi życie."
Widać szczęście mi nie sprzyja,bo na korytarzu zaczepił mnie Antonio.
-Angie..Możemy porozmawiać?-W jego głosie,nie było ani trochę złości,ani żalu.
-Ttak,oczywiście.-Wyjąkałam,lekko przestraszona.-Może,chodźmy do mnie.-Zaproponowałam.
Ból brzucha,wzmógł się jeszcze bardziej.Spodziewałam się najgorszego..
-Zanim mnie wyrzucisz,chciałam powiedzieć..-Wypaliłam,gdy weszliśmy do klasy.
-Angie..-Siwowłosy mężczyzna,chciał mi przerwać.
-Nie,Antonio,nie musisz nic mówić,na dzisiejszych zajęciach,pożegnam się z uczniami i spakuję swoje rzeczy..-Kontynuowałam,nie dając mu dojść do słowa.
-Angie..-Antonio,ponownie próbował się wtrącić.
-Po południu nie będzie po mnie śladu,ale chcę,żebyś wiedział,że Studio jest dla mnie jak drugi dom.Będę tęsknić za..
-Angie!-Uciszyłam się.-Ja wcale,nie chcę cie wyrzucić!Jesteś świetną nauczycielką.Wręcz przeciwnie,chciałem cię przeprosić.-Ooo.-Wiem,że jesteś sprawiedliwa i kierujesz się tym,co właściwe.Nie powinienem,wykluczać cię z jury.
-Ja też muszę cię przeprosić.Nie potrzebnie się uniosłam.-Spuściłam głowę.
-Nie ma sprawy.A teraz do pracy!Za chwilę dzwonek!-Upomniał mnie Antonio,uśmiechając się.
Trochę mi ulżyło..Jednak wciąż,pozostawał Pablo..
-Dzień dobry,Angie.-Do klasy weszli uczniowie.
-Dzień dobry,zajmijcie miejsca.

Po lekcjach,mijając gabinet Pabla,usłyszałam dziwną rozmowę.
-Postaram się...Dobrze..Dobrze..Nie..Nie,na wszelki wypadek..Dam radę,a ty?..Dobrze..-Mój przyjaciel,zażyle z kimś rozmawiał.
-"Ładnie to tak podsłuchiwać,Angeles?!"-Zapytałam sama siebie."
-"Nie,masz rację."-Do kogo ja mówię?"
Kiedy się otrząsnęłam,ponownie ruszyłam dalej.Gdy byłam już w parku,usłyszałam wołanie Pabla.
-Angie!Angie,poczekaj!-Odwróciłam się i zobaczyłam,biegnącego przyjaciela.Przystanęłam.Zasapany mężczyzna,podszedł do mnie,biorąc głębokie oddechy.
-An.gie.Uhh..Porozmawiamy?
Zaskoczył mnie spokój,z jakim do mnie mówi,ale równocześnie mnie to ucieszyło.
-Tak..Właściwie,to chciałam poprosić cię o to samo.
Przysiedliśmy na ławce.
-Posłuchaj..To co zobaczyłeś..Ja i German..-Zaczęłam,ale Pablo szybko mi przerwał.
-Angie,spokojnie..Nie musisz mi się tłumaczyć,to twoje życie i masz prawo sama nim kierować.Ja nie będę się wtrącać.Zależy mi na naszej przyjaźni i chcę,żebyś była szczęśliwa.
A nagłym przypływie szczęścia,rzuciłam się mężczyźnie na szyję.Nie wierzyłam.Pablo nie był zazdrosny?o Akceptował Germana?
-Tak się cieszę,że nie jesteś zły!-Przytuliłam go jeszcze mocniej.W odpowiedzi Pablo..pocałował mnie..Odskoczyłam od niego,jak oparzona.-Przecież przystanęliśmy na przyjaźni!
-Tak,przepraszam.Po prostu,po raz ostatni,chciałem dotknąć twoich ust..A,więc przyjaźń?-Wyciągną rękę w moją stronę.
-Przyjaźń.-Potwierdziłam,ściskając jego dłoń.-Bardzo mi cie brakowało.
W końcu odzyskałam przyjaciela.
"Tienes todo lo que hay que tener,para ser quen quier.."


Kiedy weszłam do domu,nie było w nim nikogo.
Zaparzyłam sobie herbaty i zamelinowałam się w swoim pokoju,zabierając się za nowo wypożyczoną książkę.Jednak,w żaden sposób nie mogłam skupić się na jej treści.Przed oczami,miałam tekst listu od Germana..Z jednej strony miałam świadomość,że to,o czym marzę,nie ma prawa mieć miejsca,ale..
Wstałam z łóżka i poszłam zaczerpnąć świeżego powietrza.Błądząc po ogrodzie,próbowałam poukładać sobie wszystko..Przy huśtawce,spotkałam Olgę..
-Dobry wieczór,w porządku?-Zapytałam,podchodząc.
-Tak..-Westchnęła gosposia.-Ale mam dla panienki radę..Proszę szczerzę porozmawiać z panem Germanem..Niech panienka nie popełnia tego błędu co ja..Jestem stara i samotna,bo nie słuchałam swojego serca..Nawet Ramallo,ma mnie dość..
-Olguniu.-Przytuliłam kobietę.-Zobaczysz,wszystko się ułoży,Ramallo jeszcze zmądrzeje.-Starałam się pocieszyć gosposię.
-Oj,nie ważne.Ja straciłam swoją szansę,ale panienka musi wziąć sprawy w swoje ręce!-Powiedziała Olga,wstając z ławki.-Pan German powinien zaraz wrócić.-"Puściła mi oczko".
W ogrodzie zostałam sama..
-"Może Olga ma rację..Może powinnam wyznać Germanowi prawdę..Zanim będzie za późno.
Moje rozmyślania,przerwał dźwięk silnika.Ojciec Violetty,wrócił do domu..Ja natomiast,ani drgnęłam.Moje serce przyspieszyło..Nadeszła ta chwila..Powoli,ruszyłam w kierunku willi..

____________________________Czy Angie wystarczy odwagi?
Dowiecie się jutro! ; ))

Wiktoria

18 komentarzy:

  1. Tło nawet fajne, tak samo rozdział.
    Z kim Pablito gadał przez telefon!? Z tą dziewczyną pewnie.
    Co do Angie.. Pewnie jej zabraknie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Angie,Angie..Nieprzewidywalna kobieta.Tak,jak ja,więc możecie się spodziewać wszystkiego. ; ))

      Kaa.

      Usuń
  2. Eh Angie....Po niej moznz sie spodziewac wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pewne obawy co do Pabla
    Coś mi się wydaje, że on pocałował Angie
    a ktoś zrobił temu zdjęcie
    Jeżeli odgadłam fabułę to przepraszam mam umysł detektywa :D
    Czekam na nexta:********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zupełnie.; ) Właściwie,to nie. :D
      Wszystko wyjaśni się jutro! ; ))

      Kaa.

      Usuń
    2. Spokojnie,nie popsułaś niespodzianki. ; )

      Kaa.

      Usuń
    3. Paulina myślałam tak samo jak ty hahaha! <3
      Rozdział świetny. Jestem mega ciekawa co dalej. :-)
      Jak dla mnie Pablo coś kombinuje...
      Angie? No nie wiem czy powie prawde.
      Ślicze te nowe tło.

      ~Ans

      Usuń
    4. Dziękuję.<3
      Wszystko się wyjaśni z biegiem czasu. : )

      Kaa.

      Usuń
  4. Bardzo fajny rozdział. :D
    No ciekawa jestem, czy jej wystarczy odwagi. ;)
    Tło śliczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega przyjemny rozdział, aż chce się go czytać! Jestem bardzo ciekawa czy Angie przyzna się przed Germanem co do niego czuje. Czekam na next, a co do tła jest śliczne♥

    OdpowiedzUsuń