czwartek, 15 sierpnia 2013

Rozdział 26


-Poczekaj!-Za wszelką cenę,starałam się dogonić Pabla.Biegłam i biegłam.Powoli,zaczynało brakować mi tchu..Jednak nie mogłam sobie pozwolić,na stracenie go z oczu.-Stój!
Mężczyzna,na komendę, odwrócił się do mnie i popatrzył smutnymi oczami.
Zbliżyłam się do niego..Zasapana,spoglądałam na jego kamienną twarz..
-Proszę,powiedz coś!-Mój głos,stawał się coraz bardziej błagalny.
Ale on milczał..Nawet nie patrzył mi w oczy..Tylko,gdzieś przed siebie..
Łzy,zaczęły spływać mi po policzkach..Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć..Jak wyjaśnić to wszystko..
-Nie chciałam cię zranić.-Całkiem się rozkleiłam.-Pablo!Słyszysz?!-Zaczęłam nim potrząsać.
Wtedy zrobiłam coś,czego w żaden sposób nie można wyjaśnić racjonalnie..Ja..Pocałowałam  go..Jednak ku mojemu zdziwieniu,on nie odwzajemnił pocałunku..Tylko mnie odepchną..
-Słyszę.-W końcu się odezwał.Nawet jego głos,był przesiąknięty smutkiem.-Kocham cię!Dałbym ci wszystko,czego byś pragnęła!Zrobiłbym wszystko,aby cię uszczęśliwić..Pomyśl o mnie!Każdego dnia,budzę się z myślą,jak byłoby,gdybyś leżała obok mnie..Zastanów się,co ty wyprawiasz..To twój szwagier ,Angie!Pomyśl o Marii!O tym,że twoja zmarła siostra,patrzy na ciebie z nieba,jak obściskujesz się z jej mężem!A teraz..Teraz się z nim zaręczasz!Jesteś z nim w ciąży!Pomyśl o Violetcie!Jak ci nie wstyd!?Wiem,że nie zrobiłaś tego celowo..Ale..Jednak..Nikt mnie jeszcze tak nie zawiódł..-Mówiąc to,mężczyzna,oddalił się w przeciwnym kierunku,zostawiając mnie samą..
Niejednokrotnie wyznawał mi miłość,a ja go odrzucałam,ale nie zdawałam sobie sprawy z tego,że tak bardzo to przeżywa..Poczułam się okropnie..Nasza przyjaźń wisiała na włosku..Miałam wrażenie,jakbym go..zabiła..
Wtedy,jakby z pod ziemi,pojawił się autobus.Pędził drogą,którą szedł mój przyjaciel..
Chciałam krzyczeć,ostrzec go,ale nie potrafiłam,wydobyć z siebie nawet najcichszego dźwięku..
Chciałam podbiec do niego,odepchnąć,ale nie mogłam się ruszyć..
Później słychać było już tylko przerażony krzyk przechodniów..
Nagle,poczułam,jakby ktoś spuścił mnie ze smyczy..W przypływie nagłej energii,popędziłam do przyjaciela.Leżał na środku jezdni,w kałuży,krwi,która plamiła moją liliową sukienkę,rozlewając się po bruku..Usiadłam obok niego i złapałam go za rękę..
-Pogotowie!Dzwońcie po pogotowie!-Wrzeszczałam do zebranych wokoło ludzi,lecz nikt mi nie odpowiadał.Ich oziębłe,niewzruszone twarze,powoli zaczęły zanikać i rozpływać się jak mgła..Niczym fata morgana..Zostałam sama.Pochylając się nad przyjacielem,zauważyłam,że,nie otaczały mnie już sklepy i stragany..Nie znajdowałam się na gwarnej ulicy..Teraz krajobrazem,była kamienna pustynia..Otulał mnie półmrok i kurz..Wciąż trzymałam Pabla za rękę,która teraz,była cała w czerwonej cieczy..Jego ciało,posiniało..
photo edited for free at www.pizap.comPo moich policzkach spływały krwiste łzy,które jako jedyne,odróżniały się swoim czerwonym kolorem,od szarej,reszty otoczenia..Wtem,rozległy się głosy.
-Zabiłaś go!Zabiłaś go!
-Jak ci nie wstyd?!
-Rozpacz i gorycz,go pochłonęły,a teraz doprowadzą cię do szaleństwa!
-Nikt ci nie pomoże!

Kolejny raz,miejsce,w którym się znajdowałam,uległo zmianie..
Tym razem stałam nad przepaścią,a obok mnie mama,German i Violetta.Nagle,moja siostrzenica,spadła z urwiska,w prost do morza..
-Violetta Castillo-denatka,zmarła przez niewdzięczną ciotkę,która odebrała jej ojca i zatarła pamięć o matce.
Następny był mój szwagier.
-German Castillo-denat,zmarł przez swoją żonę,która go okłamywała!Nie kochała..!
Przyszła kolej na moją mamę.
-Angelika Saramego-denatka,zmarła przez swoją córkę,która zapomniała o siostrze i zajęła jej miejsce przy mężu i dziecku..
-Nienarodzone dziecko-nie przyszło na świat,przez lekkomyślną matkę.
Wtem piski,jeszcze bardziej się uwyraźniły. 
Angeles Saramego-wyszła za swojego szwagra,męża swojej zmarłej siostry..Potargała dobre imię rodziny i zabiła jej członków.Wbiła im nóż w plecy..
-Morderczyni!-Przeraźliwe,szydercze śmiechy,sprawiały,że przez moje ciało,przechodziły tysiące ostrzy. 
Jakaś siła,ciągnęła mnie nad skraj przepaści,zmuszając do spoglądnięcia w dół.
Pomiędzy wzburzonymi falami,błądziły blade dłonie zmarłych..Z wody,wystawały kamienne skały..
Rozpętała się burza.Pioruny i błyskawice szalały,a ja stałam tak,usiłując,dostrzec,chociaż jeden,blady promyk na niebie.
Kątem oka,zerknęłam w bok.Tuż przy mnie,stała Maria..Jej białka i źrenice, były przeraźliwie ciemne.Od sinych ust i bladej twarzy,dzieliły mnie milimetry.Jej potargane,kruczoczarne włosy,rozwiewał silny wiatr.Odziana była,jedynie białą,postrzępioną szatą.
-Zgiń!-Zawołała,spychając mnie z urwiska.

Później już tylko leciałam...

___________________________-
I jak?^.^ Rozdział inny,niż wszystkie. :D
Więcej takich,czy nie? :)

Wiktoria

PS.Wkrótce,zaczynam współpracę z moją kochaną Ans!Wspólnie,będziemy prowadzić nowego bloga,pisanego oczami Germana.

Ale to nie znaczy,że porzucimy dotychczasowe strony! ;)) Posty tam..Ale,to gdy już założymy bloga. ;) Pod jutrzejszym rozdziałem najprawdopodobniej podam już linka do naszej wspólnej krainy wypocin! :)

16 komentarzy:

  1. Smutny rozdział. Oby nasteony byl weselszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. smutny !
    * nadrobiłam zaległości ! :-D
    Następny też taki smutas ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się podoba reszta? :)
      Oj,tam..Nie,jutrzejszy nie..Chyba.. ^^

      Kaa.

      Usuń
  3. Ale smutny rozdział...
    Biedna Angie...
    Mimo to, był super :D I czekam na obiecany "osładzający" rozdział :D
    Nie mogę się już doczekać Waszego nowego bloga :D
    Pisany oczami Germana? Coś nawego, jak dla mnie :) Jeszcze nie spotkałam się z takim opowiadaniem, gdzie wszystko jest pisane tylko oczami Germana :D
    Jestem bardzo ciekawa, jak to będzie wyglądać :D Ale na pewno wyjdzie super :) W końcu będziemy mieć do czynienia z połączeniem sił dwóch utalentowanych blogerek :D
    Czekam! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.♥
      Zbawienie,przyjdzie,ale jeszcze nie teraz. :)
      Co do nowego bloga..
      Już niebawem podam linka,do tej strony,a tam pojawi się więcej informacji.: )
      Hyhyhyhy,świat widziany oczami Germiego.^^ Zobaczymy,co z tego wyniknie.:D
      Dziękuję za miłe słowa, w imieniu nas obu. ; **


      Kaa.

      Usuń
    2. New Blog oczami Germiego ^^ . To facet wiec boje sie myslec co on sobie wyobraza patrzac na taka Angie... Bosh!
      Rozdzial cudny , przerazajacy...uwielbiam takie! Muahahahah

      Usuń
  4. :3 Maryja wyglada przepieknie xd
    Dobry rozdzial czekam na next i link do bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Hahahha,cieszę się,że spodobała się mama Violi.^^ Czyż ona nie jest cudna? xD
      Dziękuję jeszcze raz. ; )

      Kaa.

      Usuń
  5. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LBA I VBA NIE WIEM CZY TO MOŻLIWE ALE JEDNAK :D WIĘCEJ INFO TU ----> http://angie-moje-opowiadanie.blogspot.com/2013/08/liebster-blog-award-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, zę będzie mord!
    Jak mogłaś! W ciąży z Germi? WHAT THE HELL!?
    Mam nadzieję, że inne będą "normalne" :D
    No to ja w takim razie zapraszam do siebie, bo nowy szablon i wgl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhyhyhyhy. ^^ Nie zabijaj! : )
      Wszystko sprostuję w kolejnym rozdziale. :D
      Oczywiście,do Ciebie zajrzę. ; ))

      Kaa.

      Usuń
  7. smutny ;(
    pewnie to tylko sen. ;)
    czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń