-Pani jest niemożliwa!Proszę mi się nie wtrącać!Zostaje po staremu!
Zaciekawiona,poszłam do salonu,skąd dobiegały wrzaski.Moim oczom,ukazała się Jade,trzymająca w rękach flakonik i inne drobiazgi z półek oraz Olga,bezskutecznie próbująca,odebrać jej bibeloty.
-Sie böse Affe, geben!*-Wykrzykiwała gosposia w swoim języku.Po tym,domyśliłam się,że to nie były komplementy,pod adresem narzeczonej Germana.
-Co się tu dzieje?!-Za mną,stanął pan domu.-Pańska abnorme** narzeczona,zabrała się za przemeblowanie.-Wyjaśniła Olga.Słowo,poprzedzające "narzeczona",mnie rozbawiło,mimo iż,nie wiedziałam co oznacza.W każdym razie,na pewno,znów nic dobrego.
Mój szwagier westchnął głęboko,po czym poprosił mnie i Olgę o opuszczenie salonu.
-To ja idę po widły i pochodnię.-Mruknęła gosposia,wchodząc, do kuchni.
Ja natomiast,rozbawiona całym zajściem,skierowałam się do swojego pokoju,gdzie,zaczęłam przygotowywać się do zajęć z siostrzenicą.Dzisiaj miałyśmy mieć chemie.W sumie,komiczna sytuacja-Sama w młodości,nienawidziłam i nie rozumiałam tego przedmiotu,a teraz,przyszło mi go uczyć.Tak jak inne-biologię,matematykę..Kto by pomyślał,że w przyszłości,zostanę guwernantką!Ale,przynajmniej dzięki temu,mogłam być bliżej Violetty..Wtedy,gdy jeszcze nie wiedziała o naszym pokrewieństwie.
Po kilku minutach,rozległo się pukanie do drzwi,w których pojawiła się Violetta.
-Hej,Angie.-Przywitała się.
-Cześć Violu,gotowa na lekcję?
-Aaa,lekcje..-Zmarkotniała.
-To już nie lubisz się ze mną uczyć?-Zapytałam,udając obrażoną.Jednak nie wytrzymałam i roześmiałam się.
-Nie!Po prostu..-Violetta,usiadła obok mnie.-Denerwuję się przedstawieniem..Boje się,że zapomnę tekstu,albo mój głos stanie się piskliwy..-Oj,Violu.-Przytuliłam dziewczynę.-Zobaczysz,wszystko wyjdzie świetnie.Dużo ćwiczyłaś i nie masz powodu do obaw.
Moje argumenty chyba nie podziałały,bo nastolatka,dalej miała skwaszoną minę.
-Ale,jeśli tak bardzo,przejmujesz się tym musicalem,to mam pewien pomysł.Zaproś Leona i zrobimy jeszcze jedną próbę,waszego duetu,hmm?
-Tak!Angie,dziękuję!-Oczy Violetty błysnęły.-A lekcje?
-Jak raz opuścimy chemie,to nic się nie stanie.-Uśmiechnęłam się.
-Świetnie!Ale,nie chcę zajmować ci czasu.Nie lubię robić problemów.-Dodała,po chwili.
-Violu,to dla mnie przyjemność,nie jesteś,żadnym problemem.-Przytuliłam ją.-A teraz leć,zadzwonić do Leona!-Zakomenderowałam.
-Okej,już idę!-Powiedziała,wychodząc.
Po dwudziestu minutach,siedziałam razem z siostrzenicą i jej chłopakiem w salonie,ćwicząc piosenkę.-"No me importa esta vez,Voi Por Ti,Voy.."
-Hablemos de una vez..
-Co ma znaczyć ten jazgot?!-Do salonu,weszła rozwścieczona Jade.-O,Lenon!Jak miło cię widzieć!-Zaskrzeczała na widok gościa.
-Leon,proszę pani.
-Tak,właśnie.Lenonku,co u ciebie słychać?
-Jade,nie wysilaj się,będąc sztucznie miłą.-Westchnęła Violetta.
-A kto tak pięknie śpiewa?-Do naszego "kółka różańcowego",dołączył Ramallo.
Posłałam mężczyźnie błagalne spojrzenie.
-Panno Jade,słyszałem,że w centrum są wyprzedaże butów.Zawiozę panią.-Przyjaciel Germana,starał się,uwolnić nas od towarzystwa panny LaFontaine.
Na szczęście Jade,szybko dała się,przekonać do wyjścia.
-To co,kontynuujemy?-Zapytałam,gdy Ramallo i narzeczona mojego szwagra,opuścili dom.
-Nie,Angie.Przepraszam,ale nie umiem się już skupić.Wybaczysz nam?-Moja siostrzenica,wyraźnie,straciła ochotę na próbę.
-W porządku,uciekajcie.
-Dobranoc.-Pożegnał się Leon,idąc za Violettą w kierunku wyjścia.
-Dobranoc.Tylko Violu,nie wracaj zbyt późno!-Krzyknęłam za odchodzącymi.
W domu zostałam sama..Nie licząc Olgi,przygotowującej kolację.Zaproponowałam swoją pomoc,ale zostałam wyrzucona z kuchni.(Coś mi się wydaje,że zły humor gosposi,nie jest jedynie wynikiem obecności Jade.)
Ponownie poszłam do salonu i usiadłam przy fortepianie.Łagodne dźwięki "Llámame cuando estés sobrio*",znacznie mnie uspokoiły.-Angie..-Nie zauważyłam,stojącego obok mnie Germana.Zupełnie zapomniałam,że on też jest w domu.
Przestraszona,szybkim ruchem,spuściłam obudowę klawisz,przytrzaskując nią,palce szwagra.Mężczyzna gwałtownie odskoczył.
-German,wszystko w porządku?Przepraszam.-Chciałam złapać go za rękę,ale on,szybko się odsunął.
-Będziesz się mściła?!-Krzyknął.
-Mściła?To był wypadek!
-Angie,to ty nie chciałaś,żeby między nami coś było,więc teraz nie bądź zazdrosna!-Wykrzykiwał.
-Chyba śnisz!-Również podniosłam głos.-Nie jestem zazdrosna!
-Ach,tak?
-Tak!Poza tym,nie musisz wymyślać głupich pretekstów,żeby być z Jade!
-Jakich pretekstów?!Nigdy nie chciałaś mi dać szansy!
-A może właśnie chciałam?!-Te słowa,wykrzyczałam najgłośniej,jak potrafiłam.
German,popatrzył na mnie,szeroko otwartymi oczami,po czym,podszedł do mnie i ujmując moje policzki,pocałował.
Nie protestowałam.Wręcz przeciwnie.W przypływie nagłych emocji,zarzuciłam mężczyźnie ręce na szyję i odwzajemniłam pocałunek.Dłonie szwagra,błądziły,gdzieś pomiędzy moimi lokami.Całowaliśmy się,z dotąd nieokazywaną w tak dużym stopniu namiętnością i łapczywością.Nachalnie oddawając pocałunki,zatracaliśmy się w chwili.
-"On ma narzeczoną"-Gwałtownie odepchnęłam Germana.
Zdezorientowany mężczyzna,wyraźnie,nie wiedział,o co mi chodzi.
-Masz narzeczoną.-Powtórzyłam za głosem w mojej głowie.
-A ty narzeczonego.-Prychną mój szwagier.
-Narzeczonego?-Zapytałam,zaskoczona.
-Nie udawaj zdziwionej,Angie!Widziałem,jak całowałaś się z Pablem!-German,ponownie zaczął krzyczeć.
-Bo chciałam,żebyś był zazdrosny!-Czy ja to powiedziałam na głos?!
Na twarzy mężczyzny,pojawił się uśmiech.Mój szwagier,bez zastanowienia,podszedł do mnie i kolejny raz,złożył na moich ustach pocałunek.
Tak,jak poprzednio,nie broniłam się,ani nie stawiałam oporu.Znowu poddałam się emocjom.Usta Germana,delikatnie muskały moje wargi.Ale ten pocałunek,nie był taki,jak tamten..Był taki delikatny ..i pełen uczucia..
Ale,jak poprzednio,obudziło się we mnie poczucie winy i powtórzyłam niedawny czyn.
-No tak,jesteś teraz z Pablem.Przepraszam,nie powinienem-Rzucił oschle mój szwagier.
-Ten pocałunek przed domem..
-Jakim domem?!Nie myślałem,że jesteś taka podła..Ale miałem nadzieję,że te pocałunki..To,co powiedziałaś..To,co ja..Że to coś zmieni..
-German,o czym ty mówisz?!
-Po prostu,mogłaś powiedzieć,że kogoś masz..Że nie chcesz ze mną być..Byłem twoją marionetką..Bawiłaś się mną..
-German!-Wrzeszczałam.
-Daj spokój..Wracaj do Pabla..
-Może właśnie tak zrobię!-Krzyknęłam jeszcze głośniej,przez zaciśnięte zęby.
Moje oczy zrobiły się szklane.Tym razem nie ukrywałam łez,które rozmazywały mi obraz.Mój szwagier,skierował się do gabinetu,trzaskając drzwiami,ja natomiast,uciekłam do swojego pokoju.
______________________________
O co chodzi Germanowi?Domyślacie się? ; )
Jeszcze Was pomęczę. ; D
*"Sie böse Affe, geben"-po niemiecku :"Ty wredna małpo,oddawaj!"
**"Abnorme"-po niemiecku:"nienormalna".
***(Tytuł piosenki został przetłumaczony z angielskiego na hiszpański)"Call me when you're sober".
Zajrzyjcie do zakładki "Ogłoszenia". ;)
Wiktoria
Dalej :) Te pocalunki Germangie ah <3
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział, tak jak pozostałe :)
Zapraszam do siebie - kierkapisze.blogspot.com <---- opowiadania o Angie <3
Pozdrawiam Kierka ;*
Dziękuję.:D
UsuńNa pewno wpadnę. ; )
Kaa.
PS.Koniecznie zajrzyj do zakładki "Ogłoszenia"!
Nie ogarniam tego Germana. :x
OdpowiedzUsuńCzy oni nie mogą się wreszcie zejść? :<
Rozdział jak zawsze super.
Dodaj szybko kolejny. ^^
A co do ogłoszeń - ja robię bardzo podobnie. Będę za Tobą oczywiście tęsknić i za Twoim blogiem, ale odpoczynek należy się każdemu. Wracaj szybko z mocą pomysłów. :)
UsuńDziękuję. ; *
UsuńGerman się nie popisał..Germangie jeszcze dużo przejdzie. ; )
Kilka rozdziałów mam już napisane,więc wystarczy,że dodam po przyjeździe,ale wena na kolejne się przyda.Muszę odpocząć,poukładać sobie wszystko..Czeka mnie bardzo ciężki rok.Muszę mieć siłę do pracy w szkole i nad blogiem. :)
Dziękuję jeszcze raz. :D
Kaa.
super rozdział czekam na nexta
OdpowiedzUsuńDziękuję. :D
UsuńKontynuacja w poniedziałek. ; )
Kaa.
Czy German do reszty ześwirował? O.o
OdpowiedzUsuńO co mu do jasnej ciasnej chodzi?
Nie kapuje :O
Czekam na nexta mam nadzieję, że chociaż trochę się to wyjaśni
Haha,oj,ten German. ; )) Ale Angie też pokazała. ; D Oboje są jednakowo uparci. :D
UsuńW kolejnych rozdziałach trochę się uspokoi. ; )
Kaa.
Mam nadzieję :D
UsuńHehehehe < szyderczo > :D
UsuńKaa.
Extra rozdział! Czekam na następny...
OdpowiedzUsuńTrochę nie do końca ogarnęłam Germana. On i Angie się kochają, ale nie potrafią okazac uczuc, bo oboje są zadufani, ach... XD
Czytałam "ogloszenia". Szkoda, że większosc blogerek wyjeżdża i przez jakiś czas nie będzie prawie nigdzie rozdziałów, ale rozumiem to, bo wy też macie prawo odpocząc. Może ja też odpocznę przez ten czas od opowiadań? XD Życzę udanego wyjazdu, miłej zabawy oraz weny. Czekam na powrót. Może dodasz jeszcze przed wyjazdem jakiś bonus? :D
~Ans
Oj,ten Gmanan. ; ) Ale Angie nie była gorsza. :D Oboje są jednakowo uparci. ; )
UsuńIdę na "urlop",bo chcę się oderwać od rzeczywistości..odreagować.
Bonus?Intrygują słowa Germana,co? ; D
Pomyślę nad dodatkowym rozdziałem,ale nie obiecuję.; D
W przyszłości wszystko się wyjaśni.; D
Kaa.
Tak, oboje są winni temu wszystkiemu hahaha. XD
UsuńJa rozumiem, odpoczynek ci się należy. :-)
Tak, intrygują, a te twoje komentarze jeszcze bardziej mnie ciekawią... Ach! XD
~Ans
Haha,żadne nie chce odpuścić.:D
UsuńWnioskuję,że spektakularne zakończenie(przed moim "urlopem") się udało. :D
"Bawiłaś się mną"-No,no,jak ja ich wyplącze z tej sytuacji.. ; ))
Jakbym dodała kolejny rozdział,to ścigalibyście mnie listem gończym przez cały wyjazd.No może nie byłoby tak źle,ale czekajcie do poniedziałku! ; ))
Kaa.
BĘDĘ CZEKAC! <3 :-(
UsuńListem powiadasz? Oj...
~Ans
Listem,listem. ;))
UsuńCieszę się,że będziesz czekać. ;*
Kaa.
PS.Te Twoje włosy! *__* ♥
PS. CAŁA TY! *.* <3
Usuń~Ans ((anonimowa))
Hahahah,nie ma jak,nie spać całą noc,tylko pisać z kimś,kogo się nie zna.
UsuńDziękuję Ci ♥
Kaa.
Jesteśmy nienormalne! :D
UsuńHahaha będziemy odsypiać i jeść tosty. :3
Ja też dziękuje! <3
~Ans
Jakie odsypiać?!Tosty! ; ))
UsuńKaa.
Zrobię sobie jutro na śniadanko, bo mama kupiła produkty hahaha! :D <3
Usuń~Ans
Ja dalej nie mam sera. :c :)
UsuńPodzielisz się,prawda? ; )
Kaa.
super rozdział <333
OdpowiedzUsuńpokłóciłaś ich jak tak mogłaś ;(
czekam na next ;**
zapraszam do mnie ukazał się VIII rozdział tomas-y-viola.blogspot.com
Dziękuję.; *
OdpowiedzUsuńNo,niestety,coś się musi dziać.Oboje są uparci,żadne nie chce odpuścić. ; )
Pocieszenie-Angie niedługo,dowie się, o co chodziło Germanowi. ; D
Next,po powrocie! ;D
Kaa.
Zostałaś nominowana do Liebster Blog więcej informacji na http://angie-moje-opowiadanie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńa o co ma chodzic Germanowi !? miedzy nimi bylo dobrze ale on sprowadzil jade i angie pocalowala przez to pabla . o co tu teraz chodzi ? xD
OdpowiedzUsuńHaha,wszystko się wyjaśni w rozdziale,którego właśnie skończyłam pisać. :D
UsuńKaa.