środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział 21

Gdy tylko przekroczyłam próg,usłyszałam krzyki Olgi.
-Pani jest niemożliwa!Proszę mi się nie wtrącać!Zostaje po staremu!
Zaciekawiona,poszłam do salonu,skąd dobiegały wrzaski.Moim oczom,ukazała się Jade,trzymająca w rękach flakonik i inne drobiazgi z półek oraz Olga,bezskutecznie próbująca,odebrać jej bibeloty.
-Sie böse Affe, geben!*-Wykrzykiwała gosposia w swoim języku.Po tym,domyśliłam się,że to nie były komplementy,pod adresem narzeczonej Germana.
-Co się tu dzieje?!-Za mną,stanął pan domu.
-Pańska abnorme** narzeczona,zabrała się za przemeblowanie.-Wyjaśniła Olga.Słowo,poprzedzające "narzeczona",mnie rozbawiło,mimo iż,nie wiedziałam co oznacza.W każdym razie,na pewno,znów nic dobrego.
Mój szwagier westchnął głęboko,po czym poprosił mnie i Olgę o opuszczenie salonu.
-To ja idę po widły i pochodnię.-Mruknęła gosposia,wchodząc, do kuchni.
Ja natomiast,rozbawiona całym zajściem,skierowałam się do swojego pokoju,gdzie,zaczęłam przygotowywać się do zajęć z siostrzenicą.Dzisiaj miałyśmy mieć chemie.W sumie,komiczna sytuacja-Sama w młodości,nienawidziłam i nie rozumiałam tego przedmiotu,a teraz,przyszło mi go uczyć.Tak jak inne-biologię,matematykę..Kto by pomyślał,że w przyszłości,zostanę guwernantką!Ale,przynajmniej dzięki temu,mogłam być bliżej Violetty..Wtedy,gdy jeszcze nie wiedziała o naszym pokrewieństwie.
Po kilku minutach,rozległo się pukanie do drzwi,w których pojawiła się Violetta.
-Hej,Angie.-Przywitała się.
-Cześć Violu,gotowa na lekcję?
-Aaa,lekcje..-Zmarkotniała.
-To już nie lubisz się ze mną uczyć?-Zapytałam,udając obrażoną.Jednak nie wytrzymałam i roześmiałam się.
-Nie!Po prostu..-Violetta,usiadła obok mnie.-Denerwuję się przedstawieniem..Boje się,że zapomnę tekstu,albo mój głos stanie się piskliwy..
-Oj,Violu.-Przytuliłam dziewczynę.-Zobaczysz,wszystko wyjdzie świetnie.Dużo ćwiczyłaś i nie masz powodu do obaw.
Moje argumenty chyba nie podziałały,bo nastolatka,dalej miała skwaszoną minę.
-Ale,jeśli tak bardzo,przejmujesz się tym musicalem,to mam pewien pomysł.Zaproś Leona i zrobimy jeszcze jedną próbę,waszego duetu,hmm?
-Tak!Angie,dziękuję!-Oczy Violetty błysnęły.-A lekcje?
-Jak raz opuścimy chemie,to nic się nie stanie.-Uśmiechnęłam się.
-Świetnie!Ale,nie chcę zajmować ci czasu.Nie lubię robić problemów.-Dodała,po chwili.
-Violu,to dla mnie przyjemność,nie jesteś,żadnym problemem.-Przytuliłam ją.-A teraz leć,zadzwonić do Leona!-Zakomenderowałam.
-Okej,już idę!-Powiedziała,wychodząc.


Po dwudziestu minutach,siedziałam razem z siostrzenicą i jej chłopakiem w salonie,ćwicząc piosenkę.
-"No me importa esta vez,Voi Por Ti,Voy.."
-Hablemos de una vez..
-Co ma znaczyć ten jazgot?!-Do salonu,weszła rozwścieczona Jade.-O,Lenon!Jak miło cię widzieć!-Zaskrzeczała na widok gościa.
-Leon,proszę pani.
-Tak,właśnie.Lenonku,co u ciebie słychać?
-Jade,nie wysilaj się,będąc sztucznie miłą.-Westchnęła Violetta.
-A kto tak pięknie śpiewa?-Do naszego "kółka różańcowego",dołączył Ramallo.
Posłałam mężczyźnie błagalne spojrzenie.
-Panno Jade,słyszałem,że w centrum są wyprzedaże butów.Zawiozę panią.-Przyjaciel Germana,starał się,uwolnić nas od towarzystwa panny LaFontaine.
Na szczęście Jade,szybko dała się,przekonać do wyjścia.
-To co,kontynuujemy?-Zapytałam,gdy Ramallo i narzeczona mojego szwagra,opuścili dom.
-Nie,Angie.Przepraszam,ale nie umiem się już skupić.Wybaczysz nam?-Moja siostrzenica,wyraźnie,straciła ochotę na próbę.
-W porządku,uciekajcie.
-Dobranoc.-Pożegnał się Leon,idąc za Violettą w kierunku wyjścia.
-Dobranoc.Tylko Violu,nie wracaj zbyt późno!-Krzyknęłam za odchodzącymi.
W domu zostałam sama..Nie licząc Olgi,przygotowującej kolację.Zaproponowałam swoją pomoc,ale zostałam wyrzucona z kuchni.(Coś mi się wydaje,że zły humor gosposi,nie jest jedynie wynikiem obecności Jade.)
Ponownie poszłam do salonu i usiadłam przy fortepianie.Łagodne dźwięki "Llámame cuando estés sobrio*",znacznie mnie uspokoiły.
-Angie..-Nie zauważyłam,stojącego obok mnie Germana.Zupełnie zapomniałam,że on też jest w domu.
Przestraszona,szybkim ruchem,spuściłam obudowę klawisz,przytrzaskując nią,palce szwagra.Mężczyzna gwałtownie odskoczył.
-German,wszystko w porządku?Przepraszam.-Chciałam złapać go za rękę,ale on,szybko się odsunął.
-Będziesz się mściła?!-Krzyknął.
-Mściła?To był wypadek!
-Angie,to ty nie chciałaś,żeby między nami coś było,więc teraz nie bądź zazdrosna!-Wykrzykiwał.
-Chyba śnisz!-Również podniosłam głos.-Nie jestem zazdrosna!
-Ach,tak?
-Tak!Poza tym,nie musisz wymyślać głupich pretekstów,żeby być z Jade!
-Jakich pretekstów?!Nigdy nie chciałaś mi dać szansy!
-A może właśnie chciałam?!-Te słowa,wykrzyczałam najgłośniej,jak potrafiłam.
German,popatrzył na mnie,szeroko otwartymi oczami,po czym,podszedł do mnie i ujmując moje policzki,pocałował.
Nie protestowałam.Wręcz przeciwnie.W przypływie nagłych emocji,zarzuciłam mężczyźnie ręce na szyję i odwzajemniłam pocałunek.Dłonie szwagra,błądziły,gdzieś pomiędzy moimi lokami.Całowaliśmy się,z dotąd nieokazywaną w tak dużym stopniu namiętnością i łapczywością.Nachalnie oddawając pocałunki,zatracaliśmy się w chwili.
-"On ma narzeczoną"-Gwałtownie odepchnęłam Germana.
Zdezorientowany mężczyzna,wyraźnie,nie wiedział,o co mi chodzi.
-Masz narzeczoną.-Powtórzyłam za głosem w mojej głowie.
-A ty narzeczonego.-Prychną mój szwagier.
-Narzeczonego?-Zapytałam,zaskoczona.
-Nie udawaj zdziwionej,Angie!Widziałem,jak całowałaś się z Pablem!-German,ponownie zaczął krzyczeć.
-Bo chciałam,żebyś był zazdrosny!-Czy ja to powiedziałam na głos?!
Na twarzy mężczyzny,pojawił się uśmiech.Mój szwagier,bez zastanowienia,podszedł do mnie i kolejny raz,złożył na moich ustach pocałunek.
Tak,jak poprzednio,nie broniłam się,ani nie stawiałam oporu.Znowu poddałam się emocjom.Usta Germana,delikatnie muskały moje wargi.Ale ten pocałunek,nie był taki,jak tamten..Był taki delikatny ..i pełen uczucia..
Ale,jak poprzednio,obudziło się we mnie poczucie winy i powtórzyłam niedawny czyn.
-No tak,jesteś teraz z Pablem.Przepraszam,nie powinienem-Rzucił oschle mój szwagier.
-Ten pocałunek przed domem..
-Jakim domem?!Nie myślałem,że jesteś taka podła..Ale miałem nadzieję,że te pocałunki..To,co powiedziałaś..To,co ja..Że to coś zmieni..
-German,o czym ty mówisz?!
-Po prostu,mogłaś powiedzieć,że kogoś masz..Że nie chcesz ze mną być..Byłem twoją marionetką..Bawiłaś się mną..
-German!-Wrzeszczałam.
-Daj spokój..Wracaj do Pabla..
-Może właśnie tak zrobię!-Krzyknęłam jeszcze głośniej,przez zaciśnięte zęby.
Moje oczy zrobiły się szklane.Tym razem nie ukrywałam łez,które rozmazywały mi obraz.Mój szwagier,skierował się do gabinetu,trzaskając drzwiami,ja natomiast,uciekłam do swojego pokoju.

______________________________
O co chodzi Germanowi?Domyślacie się? ; )
Jeszcze Was pomęczę. ; D
*"Sie böse Affe, geben"-po niemiecku :"Ty wredna małpo,oddawaj!"
**"Abnorme"-po niemiecku:"nienormalna".
***(Tytuł piosenki został przetłumaczony z angielskiego na hiszpański)"Call me when you're sober".
Zajrzyjcie do zakładki "Ogłoszenia". ;)

Wiktoria

28 komentarzy:

  1. Dalej :) Te pocalunki Germangie ah <3
    Wspaniały rozdział, tak jak pozostałe :)
    Zapraszam do siebie - kierkapisze.blogspot.com <---- opowiadania o Angie <3
    Pozdrawiam Kierka ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:D
      Na pewno wpadnę. ; )

      Kaa.

      PS.Koniecznie zajrzyj do zakładki "Ogłoszenia"!

      Usuń
  2. Nie ogarniam tego Germana. :x
    Czy oni nie mogą się wreszcie zejść? :<
    Rozdział jak zawsze super.
    Dodaj szybko kolejny. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do ogłoszeń - ja robię bardzo podobnie. Będę za Tobą oczywiście tęsknić i za Twoim blogiem, ale odpoczynek należy się każdemu. Wracaj szybko z mocą pomysłów. :)

      Usuń
    2. Dziękuję. ; *
      German się nie popisał..Germangie jeszcze dużo przejdzie. ; )
      Kilka rozdziałów mam już napisane,więc wystarczy,że dodam po przyjeździe,ale wena na kolejne się przyda.Muszę odpocząć,poukładać sobie wszystko..Czeka mnie bardzo ciężki rok.Muszę mieć siłę do pracy w szkole i nad blogiem. :)
      Dziękuję jeszcze raz. :D

      Kaa.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :D
      Kontynuacja w poniedziałek. ; )

      Kaa.

      Usuń
  4. Czy German do reszty ześwirował? O.o
    O co mu do jasnej ciasnej chodzi?
    Nie kapuje :O
    Czekam na nexta mam nadzieję, że chociaż trochę się to wyjaśni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha,oj,ten German. ; )) Ale Angie też pokazała. ; D Oboje są jednakowo uparci. :D
      W kolejnych rozdziałach trochę się uspokoi. ; )

      Kaa.

      Usuń
    2. Hehehehe < szyderczo > :D

      Kaa.

      Usuń
  5. Extra rozdział! Czekam na następny...
    Trochę nie do końca ogarnęłam Germana. On i Angie się kochają, ale nie potrafią okazac uczuc, bo oboje są zadufani, ach... XD
    Czytałam "ogloszenia". Szkoda, że większosc blogerek wyjeżdża i przez jakiś czas nie będzie prawie nigdzie rozdziałów, ale rozumiem to, bo wy też macie prawo odpocząc. Może ja też odpocznę przez ten czas od opowiadań? XD Życzę udanego wyjazdu, miłej zabawy oraz weny. Czekam na powrót. Może dodasz jeszcze przed wyjazdem jakiś bonus? :D

    ~Ans

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,ten Gmanan. ; ) Ale Angie nie była gorsza. :D Oboje są jednakowo uparci. ; )
      Idę na "urlop",bo chcę się oderwać od rzeczywistości..odreagować.
      Bonus?Intrygują słowa Germana,co? ; D
      Pomyślę nad dodatkowym rozdziałem,ale nie obiecuję.; D
      W przyszłości wszystko się wyjaśni.; D

      Kaa.

      Usuń
    2. Tak, oboje są winni temu wszystkiemu hahaha. XD
      Ja rozumiem, odpoczynek ci się należy. :-)
      Tak, intrygują, a te twoje komentarze jeszcze bardziej mnie ciekawią... Ach! XD

      ~Ans

      Usuń
    3. Haha,żadne nie chce odpuścić.:D
      Wnioskuję,że spektakularne zakończenie(przed moim "urlopem") się udało. :D
      "Bawiłaś się mną"-No,no,jak ja ich wyplącze z tej sytuacji.. ; ))
      Jakbym dodała kolejny rozdział,to ścigalibyście mnie listem gończym przez cały wyjazd.No może nie byłoby tak źle,ale czekajcie do poniedziałku! ; ))

      Kaa.

      Usuń
    4. BĘDĘ CZEKAC! <3 :-(
      Listem powiadasz? Oj...

      ~Ans

      Usuń
    5. Listem,listem. ;))
      Cieszę się,że będziesz czekać. ;*

      Kaa.

      PS.Te Twoje włosy! *__* ♥

      Usuń
    6. PS. CAŁA TY! *.* <3

      ~Ans ((anonimowa))

      Usuń
    7. Hahahah,nie ma jak,nie spać całą noc,tylko pisać z kimś,kogo się nie zna.
      Dziękuję Ci ♥

      Kaa.

      Usuń
    8. Jesteśmy nienormalne! :D
      Hahaha będziemy odsypiać i jeść tosty. :3
      Ja też dziękuje! <3

      ~Ans

      Usuń
    9. Jakie odsypiać?!Tosty! ; ))

      Kaa.

      Usuń
    10. Zrobię sobie jutro na śniadanko, bo mama kupiła produkty hahaha! :D <3

      ~Ans

      Usuń
    11. Ja dalej nie mam sera. :c :)
      Podzielisz się,prawda? ; )

      Kaa.

      Usuń
  6. super rozdział <333
    pokłóciłaś ich jak tak mogłaś ;(
    czekam na next ;**

    zapraszam do mnie ukazał się VIII rozdział tomas-y-viola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję.; *
    No,niestety,coś się musi dziać.Oboje są uparci,żadne nie chce odpuścić. ; )
    Pocieszenie-Angie niedługo,dowie się, o co chodziło Germanowi. ; D
    Next,po powrocie! ;D

    Kaa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś nominowana do Liebster Blog więcej informacji na http://angie-moje-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. a o co ma chodzic Germanowi !? miedzy nimi bylo dobrze ale on sprowadzil jade i angie pocalowala przez to pabla . o co tu teraz chodzi ? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha,wszystko się wyjaśni w rozdziale,którego właśnie skończyłam pisać. :D

      Kaa.

      Usuń