wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 31


Zgasły światła..Zrobiło się całkowicie ciemno..Umilkły rozmowy..Lekko zdezorientowani widzowie,zaczęli szeptać między sobą,co było słychać,aż tu-za kulisami.
Po krótkiej chwili,ponownie rozbłysły światła..Ale już nie takie,jakie paliły się poprzednio..Teraz,nad sceną,świeciły się kolorowe dekoracje..Małe lampeczki,podoczepiane do ścian,migotały,wprowadzając wśród zebranych,dobry nastrój..Zrobiło się tak przytulnie..Z drugiej strony,rekwizyty,wykonane z pomocą Pabla,dodawały charakteru i świadczyły o pewnej powadze,którą poniekąd,cechował się musical.
W końcu,opowiadał on o nieszczęśliwej miłości..Niezdecydowanej..
To przedstawienia,miało mi pomóc w podjęciu decyzji,która przeważała nad moim życiem..Miało,zniwelować wszelkie wątpliwości,co do związku z mężczyzną,którego poszukiwałam..Miało pomóc wybrać między Pablem,a..Germanem..Miało naprowadzić moje serce na właściwą ścieżkę..Miało być kompasem,mapą..Rzeczami,które moje serce,zgubiło w drodze do szczęścia..Miało być takim..GPS'em..?
A teraz,gdy już wybrałam..Teraz..Teraz miało,pomóc zniknąć obawom.
Ale czego się obawiałam?Skoro kocham,to nie powinnam mieć wątpliwości..
-"I nie masz,Angeles!"-Odezwał się głosik w mojej głowie.-Kochasz Pabla..On zawsze jest przy tobie,wspiera cię,pomaga.I co najważniejsze-kocha cię."
-"No se si hago bien,No se si hago mal,No se si secirlo,No se si callar.."-Zaczęła śpiewać Violetta i tym samym,oderwała mnie od zbędnych rozmyśleń.
Rozpoczęło się przedstawienie.
Rozejrzałam się po widowni i dostrzegłam Germana,Olgę i Ramalla,siedzących tuż przy scenie.
-"Kto powiedział,że mam się trzymać z dala od Germana?W końcu jest moim szwagrem.Jestem z Pablem,ale chociaż ze względu na Violettę,powinniśmy utrzymywać dobre relację".-Usprawiedliwiałam swój czyn,jakim było,zajęcie miejsca,obok ojca Violi.
-Moja dziewczynka!Ma taki piękny głos!-Zachwycała się Olga,roniąc łezkę wzruszenia.-Moja malutka!
Nie dało się nie zgodzić z gosposią.Violetta śpiewała,jak anioł..Miała taki,krystaliczny,czysty głos..Zupełnie,jak jej matka..
-"Que es esto que siento,tan dentro de mi..Hoy me pregunto,se amar es asi.."-Do mojej siostrzenicy,dołączyli Fransesca,Maxi i Camila.
Atmosfera,panująca na sali,była niezwykła..Ogromna przestrzeń,wypełniona była,zachwyconymi ludźmi..
Łagodne dźwięki muzyki,przeradzały się w coraz szybsze dudnienie.
Teraz na scenie,pojawili się Andres,Ludmiła,Naty i Lena.Rozproszyli się,po całej scenie,gdzie wykonywali choreografię,przygotowaną,pod czujnym okiem Gregoria.On też,włożył w przedstawienie,mnóstwo czasu.Chyba po raz pierwszy w życiu mu..zależało..Tak.Ten mężczyzna jest,jaki jest,ale nie można mieć do niego zarzutu,jeśli chodzi o dobrze wykonywaną pracę.Każdy wymach,obrót,podskok,był widocznie,dopracowany i wyćwiczony.
Wszystko szło wspaniale!
Spojrzałąm na Germana.Gołym okiem,było widać,że jest wzruszony i przejęty.Z łezką oku,uważnie śledził każdy ruch swojej córki.W jego czekoladowych oczach,które teraz błyszczały z dumy,znów dostrzegłam,dawno nie goszczące tam iskierki.
Z uśmiechem na twarzy i zapartym tchem,wpatrywał się w odgrywane sceny,które zdawały się go pochłaniać.
Wtedy na scenę,wkroczył Thomas.
-Cóż ukochana mam począć?!Me serce krwawi,patrząc na ciebie z oddali..Nie mogąc cię dotknąć..Nie widząc twego uśmiechu na śnieżnobiałych licach..O ukochana!Nie mógłbym ci dać wiele,prócz miłości.Na zawszę,jest ci oddana,moja prosta osoba.
-Ma pani!-Do biedaka,dołączył Leon.-Twej miłości kupić się nie da,choćbym miał wydać cały majątek!Jest twa postać,warta po stokroć tyle i jeszcze więcej co mam!Choć posiadam dworki i pałace i gdybym chciał,góry by przenoszono,pragnę tylko ciebie.Bogactwa,klejnoty!To nic jest nie warte,przy tobie,o pani!Wieczność to za mało u twego boku..
W tym momencie,German zmarszczył lekko czoło..Kątem oka,zerkną na mnie,lecz udawałam,że tego nie widzę.
-"Teraz na pewno się domyślił..I na pewno,nie obejdzie się bez rozmowy na ten temat.."
Mimo takiego obrotu sytuacji,postanowiłam się tym nie przejmować i skupić na treści musicalu.
Teraz Violetta,wykonywała utwór "Habla Si Puedes"..
Pod wpływem łagodnych dźwięków piosenki,przymknęłam oczy i zaczęłam lekko kołysać głową..
Czy powróciły wątpliwości?
-"Si es que no puedes hablar no te trevas a volver..Si te quieres ocultar tal vez te podria ver.."Obok Violetty,pojawili się Thomas i Leon..Krążyli wokół ukochanej,czekając na ruch z jej strony..Czekali na znak..

Jeszcze raz popatrzyłam na dumną twarz Germana.Wsłuchany w melodyjny głos córki,wpatrywał się w nią,z lekko rozchylonymi ustami..
Pierwszy raz,widział ją na takiej ogromnej scenie..Zachwycony,nie mógł oderwać od niej oczu.
Violetta,zagłębiała się w tekście,a mojemu szwagrowi,zdaje się nie podobał się przekaz piosenki..Jej słowa..Historia,jaką za sobą ciągnie..
-"Habla si  puedes,grita wue sientes.."-Dołączył Thomas.
-"Dime a quien quieres y te hace feliz.."-Zawtórował im Leon..
Zbliżało się zakończenie,które znała tylko ta trójka..Decyzja,od której tak wiele zależy..Zależało..
-Otwórz swe serce!Wypuść list..Powiedz,któż jest tym szczęśliwcem..
-Czym jest miłość?Miłość jest wtedy,gdy wschód słońca,staje się magicznym cudem..Gdy jego promienie,sprawiają Ci nadnaturalną radość,a wiatr,delikatnie muskający twą twarz,powoduje,że czujesz się wyjątkowo lekko..Jakbyś leciała..Kiedy poranna rosa,jest rozkosznym widokiem dla twoich oczu..Kiedy woń,skoszonej trawy,jest ci perfumą..Miłość,jest wtedy,gdy przechadzając się uliczkami miasta,czujesz radość..Odkrywasz sens życia..Miłość to dreszcze,przy otarciu.."Motylki" w brzuchu..Drżące dłonie..Przyspieszone bicie serca..Lecz..Dźwięk muzyki..Każda nuta..To ulubiony smak potraw,najwygodniejsze ubranie..Najlepsze wspomnienia..Najsłodsza słodycz..Nierozerwalne więzi..Niezapomniane przeżycia..Uśmiech..Miłość,to to,co na wieki,zapadło w naszej pamięci,pod kartą "ukochane"..To tak naprawdę,wszystko,co na co dzień zwykłe,obojętne,w jednej chwili,staje się niezwykłe,dzięki komuś,kto swoją osobą,potrafi to zaczarować..Czy serce wie?Nauczyłam się mu ufać..Teraz jestem silniejsza..Kochać to nie znaczy,zawsze to samo..-Zakończyła Violetta.
Teraz zdałam sobie sprawę z tego,że moja twarz jest mokra od łez,a w pięści,zaciskam dłoń Germana..Szwagier,patrzył na mnie z taką troską..Politowaniem..Z uśmiechem..I lekko zaszklonymi oczami..
Otworzył usta..Chciał coś powiedzieć,lecz nie zdążył,bo szybkim krokiem,opuściłam miejsce.
-Angie!-Słyszałam za sobą.

----------------------------------------------------------------------------------------------
Ten rozdział jest chyba taki..dramatyczny?
Rozpisałam się o tej miłości,mimo,że jeszcze mało wiem na ten temat,dlatego lekko się boję Waszych reakcji..

Pozdrawiam,
Wiktoria

18 komentarzy:

  1. Aw... kochane...
    Bombowy rozdział !
    Wreszcie Germangie ♥
    zapraszam na angie-moje-historie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:*
      Odwiedzam Cię codziennie. ;))

      WiKaa

      Usuń
  2. super rozdział dzisiaj super serial germangie czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzruszyłam się ;,)
    Przepiękny rozdział :)
    Czekam niecierpliwie na nexta :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ; *
      Kolejny rozdział,zaraz po północy. ; )

      WiKaa

      Usuń
  4. na poczatku nie chcialo mi sie tego czytac o milosci ale przeczytalam i wiesz co ? Nic nie zrozumialam xdd No nic czekam na next i cudny rozdzial ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haah,dziękuję mimo wszystko.:D
      Pisząc to,chciałam przekazać,moje wyobrażenia,takiejże miłości..
      Chodziło o to,że zakochana osoba,dzięki tej drugiej,dostrzega rzeczy,których wcześniej nie zauważał..Potrafi cieszyć się życiem. :)
      Może lepiej. :D

      WiKaa

      Usuń
  5. A ja wszystko zrozumiałam.. Ale nie będę się niepotrzebnie wypowiadała na temat tej... Wracając - wzruszyłam się! Wiem coś na ten tema, tj. też mało wiem o miłości.. Pewnie Cię nie pocieszyłam, ale zawsze coś.
    Ciekawie, kogo Angie w końcu wybrała bo wiadomo:
    -Jedno się myśli
    -Drugie czuje
    -Trzecie robi...
    Pozdrawiam, cudny rozdział i czekam z niecierpliwością na nexta ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ; **
      Masz rację,serce i rozum,dogadują się tylko w reklamie.
      Na ostateczną decyzję,będziecie musieli jeszcze trochę poczekać.Zaskoczę Was.Zawsze może być tak,że Angie,pozostanie samotna. ;) No,ale raczej nie dam jej cierpieć. ;D :D
      Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.♥

      WiKaa

      Usuń
  6. super <333
    a kogo Viola wybrała w tym przedstawieniu ? ;p
    Germangie ;***
    czekam na next ;****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.♥
      Haha,to wyjaśni się dopiero w następnych rozdziałach. ; D

      WiKaa

      Usuń
  7. Cudowny rozdział. :D
    Taki romantyczno-wzruszający. Uwielbiam takie. :)
    Dzisiaj siedemdziesiątka trójka, aaaa. :D
    Pozdrawiam. ^^

    I zapraszam do nas : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Ach,nasz kochany odcinek,właśnie leci,niestety nie mam możliwości go obejrzeć.: c

      WiKaa

      PS.Codziennie oczekuję na nowy rozdział u Was. ;)

      Usuń
  8. To było takie smutne...Świetne ♥
    Dziś TEN odcinek ♥♥♥
    Ale dobry będzie 76 :D. Germi sobie przypomina chwile z Angie, zamyśla się trzymając pierścionek... Wpierw wystraszyła go Olga, znów wziął pierścionek i się zamyślił i wtedy Jade. A on się drze xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.; *
      Aaaa!Właśnie leci! :D
      Haha,też oglądałam po hiszpańsku. :) A 2 sezon,jeszcze lepszy! :)

      WiKaa

      Usuń
  9. AWWWWWWWWWWWWWWWW ^^
    Jakie to romantyczneeeeee <3
    Czekam na następny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ; ***
      Tuż po północy,kolejny rozdział. :)

      WiKaa

      Usuń