-Nie podnoś głosu,Violetta!Dziecko nie będzie mi mówiło,co mam robić!-Awanturował się mój szwagier.
Podeszłam bliżej gabinetu,gdzie toczyła się wojna.
-Co ty wyprawiasz,tato?!-W oczach dziewczyny,zauważyłam łzy.-Powtórzę:"Jak możesz?!".-Po tych słowach,Violetta,wybiegła z pomieszczenia,mijając mnie w drzwiach.
-Violetta,wróć!-Krzyczał za nią German.
-Mogę wiedzieć,co tu się dzieje?-Zapytałam,zaniepokojona.
Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam.Zza pleców,doleciał mnie,znajomy zgiełk.
-A ty jeszcze tutaj?!
Odwróciłam się.Za mną stała..
-Jade?!-Krzyknęłam,nie dowierzając własnym oczom.
-Panno Jade.-Poprawiła mnie.-Chociaż,"panna",już niedługo.Przerażona,popatrzyłam na Germana.Miał bladą i smutną twarz.
-Co ty..-Wyjąkałam.
-Mieszkam.-Dokończyła..narzeczona Germana?
Łzy,zaczęły napływać mi do oczu..Jeszcze raz,spojrzałam na szwagra i pobiegłam do swojego pokoju,gdzie rzuciłam się na łóżko,wybuchając płaczem.Mój szloch,stopniowo,przeradzał się w coraz głośniejszy i bardziej przepełniony żalem..
Czułam się okropnie..
-"Jeszcze wczoraj wyznawał mi miłość,a dzisiaj...?Dzisiaj sprowadza do domu tą..tą..Jade..?!"
Podeszłam do biurka i wyciągnęłam z szuflady list od Germana.
"Kocham Cię"-puste słowa?
Pocałunki..Jego troska.."Będę na ciebie czekał.."-czy to nic nie znaczyło?
Łzy,spływające po moich policzkach,spadały na karteczkę,powodując małe plamki.
Przez chwilę,ogarnęła mnie chęć spalenia,podarcia czy wyrzucenia listu,lecz ostatecznie,schowałam go,w to samo miejsce,co poprzednio.
Usiadłam na podłodze,opierając się plecami o łóżko.
Nawet nie byliśmy razem,a jednak czułam..Nie wiem co..Ból...Zazdrość..?Chciałam dać mu szansę,o którą tak zabiegał..Byłam zdecydowana..Pewna..Chciałam dać szansę NAM..
Nie zauważyłam,że ktoś,bez pukania,wszedł do pokoju.
-Angie?-To była Violetta.
Nieudolnie,starałam się otrzeć łzy z twarzy,chociaż i tak nie poprawiłam swojego wyglądu.
-Angie..-Dziewczyna przysiadła,obok mnie,opierając swoją głowę,na moim ramieniu..
Ja,ani drgnęłam..W bezruchu,wpatrywałam się w stojącą,obok wejścia lampę.
-Nie płacz..Ja nie wiem,co wstąpiło w tatę.On nie widział poza tobą świata..
Słowa mojej siostrzenicy,sprawiły,że tylko,dzięki przygryzieniu dolnej wargi,ponownie się nie rozpłakałam.
-Prędzej,czy później,tato przejrzy na oczy.-Mówiąc to,nastolatka,wstała i poszła do siebie.
A ja wciąż siedziałam na podłodze,kolejny raz,zanosząc się płaczem.
Mimo kilkukrotnego wołania Olgi na kolację,nie zeszłam na dół.Także Violetta pozostała w swoim pokoju,sądząc po namowach Germana do wspólnego posiłku,pod drzwiami jej sypialni.Cień przy moich drzwiach,wskazywał na to,że mężczyzna,zatrzymał się przy moim pokoju..Jednak nie zapukał,nie wszedł..Ani nie zostawił,żadnej wiadomości..
Dotknęłam powiek,które przeraźliwie szczypały.Do tego,moje czoło,zrobiło się niebezpiecznie gorące.
Wyczerpana płaczem,odpłynęłam do krainy snu..
Nazajutrz,przywitał mnie ból głowy.Z wielkimi oporami,zwlokłam się z łóżka.W wiszącym lustrze nad umywalką,ujrzałam bladą postać,ze spuchniętymi oczami..Także moje włosy,jakby pociemniały..Zebrałam je w kucyka i przemyłam twarz wodą,która nieznacznie mnie orzeźwiła.Następnie ubrałam się i zrobiłam makijaż.Trochę mocniejszy,niż zwykle,aby zakryć "wory" pod oczami.Niestety nieudolnie..Wyglądałam na jeszcze bardziej zmęczoną.Przerzuciłam torebkę,przez ramię i niechętnie zeszłam na śniadanie.Przy stole,gdzie siedzieli już wszyscy domownicy,panowała nerwowa atmosfera.
-Dzień dobry.-Przywitałam się,zmuszając do słabego uśmiechu.
-Dzień dobry.-Odpowiedzieli chórem,Olga,Violetta i Ramallo.Wszyscy byli milczący i "przygaszeni".
-Witaj..-Powiedział cicho German..Prawie nieusłyszalnie..
Jade,sącząc zieloną herbatę,popatrzyła na mnie jadowitym spojrzeniem.
Jedliśmy w ciszy i wielkim pośpiechu.Nikt nie śmiał,odezwać się słowem.Czułam na sobie wzrok szwagra,jednak ani razu,nie uniosłam głowy.
-Pfu!Olgo,ten dżem jest gorzki!-Krzykną German,po ugryzieniu kanapki.
-Tak?-Zapytała ironicznie gosposia.-Skoro,przerzucił się pan z cukierka,na senf*,to pomyślałam,że bardziej będzie smakowało panu takie.
Olga popatrzyła na mnie,unosząc lekko kącik ust.Doskonale zrozumiałam metaforę,jak z resztą pan domu,który,wycierając usta serwetką,odszedł w kierunku swojego gabinetu.
Ja również,ponagliłam Violettę i wyszłyśmy z domu.
___________________
*Senf-po niemiecku ziarnko gorczycy.
Chcę dębową trumnę,usłaną herbacianymi i czerwonymi różami... : )
Ale liczę na Waszą łaskę : >
Wiktoria
Daruje Ci w koncu nawet nie byli razem...Ale...muahahaha
OdpowiedzUsuńCzekam na next
Dziękuję za darowanie życia. : )
UsuńKolejny rozdział jutro. ; D
Kaa.
Czemu mi to robisz? Chcesz bym na zawał padła? A na serio to rozdział jest super! Nie moge doczekać się następnego
OdpowiedzUsuńDziękuję. :D
UsuńOczywiście,nie chcę,żeby Ci się coś stało,ale no.. Haha,dowiesz się w kolejnych rozdziałach. :D
Kaa.
Super ! Nie mogę się doczekać nexta !
OdpowiedzUsuń.Oliwia :***
Dziękuję. ; *
UsuńKaa.
czemu ty to zrobiłaś CZEMU??!!! niemoge się doczekać nexta
OdpowiedzUsuńBo tak. xD
UsuńSpokojnie,wszystko się ułoży. ; ))
Kaa.
Rozdział super, jak zawsze, tyle że jestem zła na Ciebie za Jade i pokłócenie Germangie. >.<
OdpowiedzUsuńNo cóż mam nadzieję, że wszystko szybko się ułoży.
Kiedy kolejny? :>
Dziękuję. : )
UsuńOj,nie złość się. ; )
Next jutro. ; D
Kaa.
Oj, będzie wpiernicz!
OdpowiedzUsuńJak mogłaś skłócić Germangie.. No normalnie, ale.. MNIEJSZA Z TYM!
Mam mega focha womena i szybko mi on nie przejdzie.
Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni.
Czekam na next i zapraszam do mnie. ♥
Ej,ej,ej! Nie obrażaj się! :D
UsuńTak,wszystko się wyjaśni,ale jeszcze nie teraz. ; ))
Oczywiście,zajrzę do Ciebie. :)
Kaa.
Co to ma być co? XDDDD
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że to zmienisz i pogodzisz Germangie... Oraz zrobisz coś z Jade np. wyrzucisz ją hahaha! :D
Czekam na następny rozdział...
:3
~Ans
Ach,ta nasza Jade.. ; )
UsuńTroszkę Was podenerwuję. ; D
Kaa.
Za jakie grzechy nam to robisz kochana? :-((( XD
Usuń~Ans
Coś musi się dziać.; )
UsuńJade planowałam od dawna.Przecież w zapowiedziach pojawiła się o niej wzmianka : "Jade Castillo".
Jade to pikuś,przy tym co mam dla fanów Germangie. ; ))
Kaa.
Masz rację. Akcja musi być, ja to rozumiem, no ale... HAHAHA! XD :-(
UsuńJade pikuś? Jedy nie strasz mnie (fanki Germangie)... XD
~Ans
Spokojnie,spokojnie. ; D
UsuńHahahahaah.^.^
Kaa.
;_; popłakałam się :(
OdpowiedzUsuńPogódź ich w trybie natychmiastowym!!
czekam na nexta :*
Nie płacz! : *
UsuńNie miałam pojęcia,że mogę wywołać powrotem Jade,tyle emocji..
Wszystko się wyjaśni! ; )
Kaa.
No mam nadzieję :)
UsuńNie wspominam,o tym,że w raczej dalszej przyszłości.. :)
UsuńKaa.
ŚWIETNY ROZDZIAŁ! Z jednej storny myślę, że dobrze tak Germanowi(chodzi mi o dżem), ale musisz szybko pogodzić go z Angie, mimo iż nawet nie byli razem!<3
OdpowiedzUsuńDziękuję. ; )
UsuńOlga robi na złość Germanowi. ; ))
Obiecuję,że kiedyś się pogodzą. ; D
Kaa.
jak ty mogłaś sprowadzić Jade ;(
OdpowiedzUsuńa tak po za tym super ;****
czekam na next ♥♥♥♥
zapraszam do mnie tomas-y-viola.blogspot.com ukazał się V rozdział
Dziękuję.<3
UsuńOczywiście,zajrzę. ; ))
Kaa.
Gdy czytałam ten rozdział było mi tak smutno, że się prawie popłakałam.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że szybko pogodzisz Germengie ♥
Oh,nie płacz. : *
UsuńKolejna,załamana osoba.. :(
Wkrótce wszystko się wyjaśni.Nie zabraknie przy tym niespodzianek! ; )
Kaa.
Wiesz,ja jak to czytać to płakam. Ten Polska kraj być magic.
OdpowiedzUsuń