Zdziwiona,popatrzyłam na niego,a potem na uśmiechniętego handlarza,ale posłusznie,wykonałam rozkaz.
Już po chwili,poczułam,że moją szyję,otacza luźna pętla.
-Możesz patrzeć.-Usłyszałam po chwili.
Spojrzałam na swój dekolt.Moją szyję zdobiło bursztynowe(podrabiane) serduszko,na rzemyku.
Od środka,wypełniało mnie przyjemne ciepło.
-"Prezent za dwa peso,ale jaki miły.."-Pomyślałam.
-Ooo..Trafny wybór,kolego.-Zachichotał staruszek.-To amulet miłości!Będzie strzegł waszego uczucia.Piękny tego dowód!No,a teraz przepraszam,amigos,ale widzę kolejną,zatroskaną damę.-Rzucił,odchodząc w kierunku swojej,kolejnej "ofiary".
Zostałam sama z Germanem..Oczywiście,nie licząc tłumów ulicznych.
Nadal,wpatrywałam się w wisiorek,a mój szwagier dla odmiany,we mnie.W końcu,po dobrych pięciu minutach ciszy,wykrztusiłam:
-German..Bardzo dziękuję,ale ja nie powinnam..Ja nie mogę tego przyjąć..Zapomniałeś już,że..
-Nie zapomniałem.-Odpowiedział na nie zadane pytanie.-Ale niech to będzie prezent..Hm..Motywujący,zachęcający?Popatrzyłam na niego pytającym wzrokiem.Już po chwili,nadeszło wyjaśnienie jego słów.
-Angie..-Szepną,niepewnie.-Chciałbym..Ja chciałbym cię prosić,żebyś wróciła do domu..To znaczy..Ee.Chciałbym cię prosić,żebyś spowrotem była guwernantką Violetty..Proszę..Bez ciebie jest tak pusto..
-Ja nie wiem..Nie wiem,co mam robić..Myśleć..-Miałam mętlik w głowie.
-Proszę,Angeles..-Złapał mnie za rękę,gdy chciałam odejść.-Przemyśl to..Proszę..Violetta cię potrzebuje..Ja też..-Ostatnie zdanie,wypowiedział głuchym szeptem..Tak cicho,że prawie nie dosłyszałam jego słów.
-Dobrze,zastanowię się..-Wybąkałam,zatopiona w oczach.
W odpowiedzi mój szwagier,ciepło się uśmiechną i z prędkością światła,musną mój policzek,ciepłymi wargami.Po ułamku sekundy,przez który,patrzył na mnie z nadzieją,odszedł.
Znowu,poczułam to samo niezdecydowanie,które towarzyszyło mi parę dni temu.Myślałam,że już nigdy go nie zaznam.,.
-No ładnie,ładnie,Angeles..Czyżby to był German?-Tuż przy mnie,pojawił się Czarek.-Ach,tak!Doskonale go pamiętam.Mąż twojej siostry!Pamiętam,pamiętam młodego Castillo,wchodzącego przez balkon z bukietem czerwonych róż.Nic się nie zmienił.Może tylko,przybyło mu zmarszczek i tuszy..No,ale twarz ta sama.Ha!Ten błysk w oku.Ale nie patrzył na Marię..Patrzył na ciebie..-Zbladłam,słuchając jego słów,ale także z samego,jego widoku.-Hmm..Czy chcesz mi powiedzieć,że ciebie i Castillo coś łączy?
Nie chciałam odpowiadać,na jego niezręczne pytania,lecz to było silniejsze ode mnie.On nie mógł mieć nade mną władzy.
-Ma córkę..Siedemnastoletnią Violettę..-Wyjąkałam,zdenerwowana.
-Och!No tak!Jak mała księżniczka,mogła mi wypaść z głowy?!Śliczna,mała dziewczynka..Czy ma takie same,karmelowe oczka,jak jej tato?
-Nie..Nie,German..On ma bardziej czekoladowe i.I takie duże i ciepłe..-Dałam się podpuścić.
-Ho,ho!-Zaśmiał się Czarek.
Otrzeźwiała,chciałam coś dodać,lecz uniemożliwiła mi to,dzwoniąca komórka.Nerwowo,odebrałam telefon,nie sprawdzając,kto próbuje się ze mną skontaktować.
-Halo?-Powiedziałam do słuchawki,rozglądając się dookoła,ale Czarek zniknął.
-Angie?-Usłyszałam głos Pabla.-Gdzie jesteś?Pięć minut temu,zaczęły się lekcje.
-O nie!-Zapiszczałam,rozłączając się.-"Jak ja mogłam,zapomnieć o zajęciach?!"-Biegłam,co sił w nogach,modląc się,żeby Antonio,mnie nie wyrzucił.
Z racji,że do szkoły było dosyć daleko,a ja nie miałam czasu na wyczekiwanie na taksówkę,do Studia,padłam równo z dzwonkiem na przerwę.Dojście tu,zajęło mi całą godzinę.
W mgnieniu oka,wbiegłam do klasy,z której wychodzili już uczniowie.Przy moim biurku,zastałam Jackie,która,rzucając mi pogardliwe spojrzenie,nie mogła powstrzymać się od złośliwego komentarza.
-Daj mi spokój,Jackie.Każdemu,może się to zdarzyć.-Odburknęłam.
-Każdemu?No mi na pewno nie!-Parsknęła śmiechem.-Ja nie wiem,skąd ty się urwałaś..Ha!Kto cię tu zatrudnił?A Pablo?Co on w ogóle w tobie widzi?!
Zagotowało się we mnie.Poczułam się nic nie warta,nic nie znacząca.Jakbym była życiowym nieudacznikiem,pozbawionym,jakiejkolwiek wartości.
Pod wpływem narastającej złości,chwyciłam,leżący na blacie kubek z wodą i wylałam całą jego zawartość na nauczycielkę tańca.
-Oszalałaś?!-Wrzasnęła,rozwścieczona.
-"Co ja zrobiłam?"-Przeleciało mi przez głowę.-"Przecież nigdy taka nie byłam."
Twarz Jackie,momentalnie poczerwieniała.Z każdą sekundą,robiła się coraz bardziej purpurowa.
-Ty,ty..Ty podła s...
-Co się tu dzieje?!-Do klasy,wparował Antonio.Swoim przyjściem,przerwał Jackie,rozpoczętą wiązankę.
-Ta,ta..Ta,głupia małpa!-Jackie,nie wytrzymała i wściekła,wykrzykując epitety pod moim adresem,wyszła z klasy.-Powinni ją zamknąć w psychiatryku!Odizolować od społeczeństwa!
Gdy nauczycielka,opuściła już salę,zostałam sama z właścicielem Studia.
-Angie..Zdajesz sobie sprawę z tego,że powinienem cię zwolnić?-Słowa mężczyzny,sprawiły,że moje oczy się zaszkliły,a kolana zmiękły.Mój świat,legł w gruzach.
---------------------------------------------------------------------------
Co myślicie?Antonio rzeczywiście,wyrzucił Angie?
Uroczy Germi,powraca ^.^ Sama za nim tęskniłam. :)
Wiktoria
PS.W zakłądce "Ogłoszenia",pojawiły się nowe "zapowiedzi". :D

Świetny rozdział, ale taki smutny na końcu. Niech Antonio nie wyrzuca Angie ze STUDIO, proszę :-(
OdpowiedzUsuńCzekam na next ;-)
Dziękuję.:)
UsuńOj tam,wszystko wyjaśni się jutro. ; D Albo pojutrze.
Piękny rozdział! Haha Angie mi isę skojarzyłam z Patricią z Tajemnic domu anubisa, on zawsze oblewała ludzi....
OdpowiedzUsuńCzekam niecierpliwie na nexta !
Dziękuję. : D
UsuńOoo,a wiesz,że mi w sumie też się z nią skojarzyło? : D Kogo to ona oblała mlekiem?Chyba Eddiego. ; )
I jeszcze Nine i K.T oblała ! Haha !
UsuńHaah,no tak. :)
Usuńsuper czekam na nexta
OdpowiedzUsuńDziękuję. : *
UsuńTaaak! Germi powrócił ^^
OdpowiedzUsuńTak się za nim stęskniłam :)
Oby jednak Antonio nie wyrzucił Angie :(
Obiecywałam wielki powrót Germana,no i jest.:)
UsuńGermangie <333
OdpowiedzUsuńHahaha dziś piękny moment ślubu z Jade XD
Antonio pewnie powie: Ale tego nie zrobię bo bla,bla,bla.... xD
No wiesz..:D Czy kiedyś już pisałam,że lubię zaskakiwać? ; )
UsuńGermi!! <3333333
OdpowiedzUsuńSuperowy rozdział :)
Chcę Więcej!! @.@
Dziękuję.:*
Usuńsuper <33
OdpowiedzUsuńnie wyrzuci Angie :p
Germi ;***
czekam na next ;***
wpadnij do mnie: tomas-y-viola.blogspot.com
Dziękuję. ; )
UsuńA może jednak,Angie pozostanie bezrobotna? ; D
Fajny rozdział znów dedykacja dla mnie co mi pokażesz?-,- /tyśka
OdpowiedzUsuńDziękuję,Tysiuniu :*
UsuńHaha,przekonasz się już niebawem. ; ))