poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział 22

Mimo,że głód doskwierał mi niesamowicie,tak jak poprzedniego wieczora,nie zeszłam na kolacje.
Wciąż zastanawiałam się nad słowami Germana.."Nie myślałem,że jesteś taka podła.."..."Po prostu,mogłaś powiedzieć,że kogoś masz.." ...."Byłem twoją marionetką..Bawiłaś się mną.."... Co to oznaczało?Co miał na myśli?
Głęboko wzdychając,otworzyłam okno,aby zaczerpnąć świeżego powietrza..Chłodna fala,nieznacznie mnie orzeźwiła..
Nagle,rozległo się pukanie do drzwi.
-Proszę.-Rzuciłam,chrząkając.
Do pokoju weszła Violetta.
-Pomyślałam,że jesteś głodna.-W dłoniach,trzymała tacę ze smakowicie wyglądającymi kanapkami z twarożkiem i kakao.
-Dziękuję,podeszłam do niej,"przejmując" jedzenie.
Już po chwili,siedziałam na skraju łóżka,zajadając się kanapkami.Moja siostrzenica siedziała na krześle,bacznie się mi przyglądając.
-Violu,pytaj.-Powiedziałam,widząc,że dziewczyna,nie może wytrzymać już ciszy,którą pragnie przerwać.
-Bo..Ty i tata..Chodzi o Jade?..Nie rozmawiacie ze sobą,przez jej powrót?-Nastolatka,wlepiła wzrok w podłogę,unikając mojego spojrzenia.
-Violetto..-Zaczęłam.-Jesteś na tyle dorosła,że uważam,że należy ci się szczerość..Między mną,a twoim ojcem,nie układa się ostatnio najlepiej.Tak jak,kiedyś ci mówiłam,łączy nas tylko praca i ty..-Czemu,tak bolały mnie te słowa?-Ostatnimi czasy,coraz trudniej się nam dogadać.-Oznajmiłam,zgodnie z prawdą.
Dziewczyna,wciąż na mnie nie patrzyła.
-Nie chodzi o Jade..Oboje mamy gorsze dni..-To już nie do końca było,oparte na faktach.-Racja,powrót tej kobiety,zaognił nasz..konflikt,ale to nie przez Jade.Pracuję u twojego taty.Jestem siostrą,jego żony..Twoją ciocią..Nic tego nie zmieni..
Mimo,iż to,co powiedziała,było prawdą,poczułam nieznośne szczypanie.
-Ale nie wyprowadzisz się stąd,prawda?-Zapytała Violetta,po raz pierwszy,unosząc głowę i zerkając na mnie,oczami,pełnymi nadziei.
-Nie wiem,kochanie..-Tym razem,to ja,odwróciłam wzrok.-Mimo wszystko,zawsze będziesz dla mnie najważniejsza.Nie zapominaj o tym.
Po policzkach mojej siostrzenicy,spłynęły łzy.
-O,słońce.-Podeszłam do niej,biorąc ją w objęcia.-Kocham cię.
-Ja ciebie też.-Wyszeptała Violetta,płacząc.
-Przecież jestem tu.Nie powiedziałam,że się wyprowadzę,tylko,że nie wiem,co mam robić.-Pocieszałam dziewczynę.
-Wiesz,Angie..-Nastolatka,złapała mnie za ręce.-Jesteś dla mnie,jak druga mama..
Słowa Violetty,sprawiły,że coś we mnie pękło.Idąc w ślad,za siostrzenicą,rozkleiłam się..
Przecież,ona też jest dla mnie,kimś więcej niż córką mojej siostry..Traktuje ją,jak własne dziecko..
Nawet się nie obejrzałam,a Violetta,usnęła,wtulona we mnie,siedząc mi na kolanach.
Ostrożnie,przeniosłam dziewczynę,na moje łóżko,a sama,pościeliłam sobie na podłodze.


Obudził mnie huk.Gwałtownie,skoczyłam na równe nogi.Violetta również się obudziła.Niedomknięte okno,pchnięte podmuchem wiatru,przewróciło,stojącą na parapecie doniczkę.
-Co..?-Moja siostrzenica była mocno zaspana.
Spojrzałam na budzik.Dochodziła 5 rano.
-Śpij,Violu,jeszcze wcześnie.
Dziewczyna,posłusznie się położyła,natychmiastowo zasypiając.Ja,natomiast,po cichu,"zwinęłam" ze składzika miotłę i szufelkę i posprzątałam bałagan.
Wszystko mnie bolało..Nie chciałam wracać na podłogę,ale nie miałam serca budzić siostrzenicy,gramoląc się na łóżko.Zarzuciłam na siebie szlafrok i zeszłam do salonu,gdzie,usadowiłam się na kanapie.Od razu lepiej!Mimo przenikliwego chłodu,szybko zasnęłam.

Tym razem,ze snu,wyrwał mnie czyjś dotyk.Nie otworzyłam oczu,aby nie spłoszyć tajemniczej osoby,która gładziła moje włosy..
-Dlaczego to jest takie trudne..-Rozpoznałam głos Germana.-Mimo tego,co zrobiłaś..-Westchnął.-I tak cię kocham..
Poczułam,jego usta,na moim czole.
Kiedy,wsłuchując się w ciszę,upewniłam się,że mój szwagier,opuścił salon,otworzyłam oczy.Dopiero teraz,zauważyłam,że jestem przykryta kocem.German,musiał mnie nim nakryć..Czyli jednak go obchodzę?
Wiszący zegar,wskazywał 6:30.To oznaczało,że w kuchni,zaraz zacznie,krzątać się Olga.
Niechętnie wstałam i przeciągając się,poczłapałam do kuchni po szklankę wody.Wchodząc do pomieszczenia,minęłam się z Germanem,który rzucił mi obojętne spojrzenie.Jednak,dostrzegłam w jego oczach,jakby..lekki strach.Że usłyszałam to,co do mnie mówił?Że poczułam jego pocałunek?
Również bez słowa,przeszłam obok szwagra.Jego widok,sprawił,że natychmiastowo "otrzeźwiałam".
Zrezygnowałam z wody i zaparzyłam sobie kawy,której aromatyczny zapach,rozniósł się po kuchni.
Była godzina 7,a Olgi,wciąż brak.Zajrzałam do pokoju gosposi.Kobieta smacznie spała,mamrocząc coś pod nosem.Zrozumiałam tylko :"Oh,Ramallo,proszę przestać mnie łaskotać.".
Uśmiechając się pod nosem,wróciłam do kuchni.
Postanowiłam nie budzić Olgi i samej,przygotować śniadanie.Wyciągnęłam z lodówki masło,różne rodzaje serów i wędlin,warzywa oraz dżemy.Z szafki,wydobyłam pieczywo oraz talerze,miseczki i kubki.Nakryłam do stołu w jadalni,po czym zabrałam się za pichcenie,bowiem,stwierdziłam,że to co znalazłam to za mało.Przypomniałam sobie prosty przepis moje mamy na gofry gryczane.To danie,świetnie komponuje ze słodkimi,jak i słonymi dodatkami.Przygotowanie,zajmuje dosłownie chwilę,a dobry humor na resztę dnia,gwarantowany.Nie minęło 15 minut,a gofry były gotowe.Do tego szynka,jajko i świeży szczypiorek.
Zadowolona ze swojego "dzieła",pobiegłam na górę,odświeżyć się i ubrać.
Gdy,ponownie zeszłam na dół,przy stole,siedzieli już wszyscy domownicy,pałaszujący śniadanie.
-Dzień dobry.-Powiedziałam z promiennym uśmiechem.
-Guten Tag.-W drzwiach,pojawiła się zdziwiona Olga.-A co to to ma znaczyć?Kto to wszystko przygotował?-Zapytała zaskoczona.
-Oj,Olgo,nie bądź taka skromna.-Popatrzyłam na nią porozumiewawczo.
-Przepyszne gofry!Naprawdę wyśmienite!-Zachwycał się Ramallo.
Komplementy przyjaciela Germana,sprawiły,że gosposia lekko się zarumieniła i zrezygnowała z dalszego "dochodzenia".
-Jak to się stało,że dotąd nigdy,nie przygotowałaś czegoś takiego?-Zapytał German,sięgając po kolejnego gofra.-Genialne!
Mimo,że zachwalał,rzekome danie Olgi,to uśmiechnęłam się pod nosem.W końcu,chwalił mój wypiek.
Popatrzyłam na szwagra.Nasze spojrzenia się spotkały,jednak on szybko,odwrócił głowę.Posmutniałam.Przed kilkoma minutami,szeptał mi do ucha czułe słowa,a teraz udaje,że mnie nie ma..
Ale skoro tak woli..To proszę!


----------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział dedykuję,mojej kochanej,zniecierpliwionej Ans. ;* ♥
O co może chodzić temu Germanowi?
Olga śni o Ramallo. ; >
Podobało się?

Wiktoria

PS.Dostałam nominację do Liebster Blog Awards.Teraz nie bardzo mam czas,dlatego dopiero wieczorem odpowiem na pytania i nominuję blogi.

12 komentarzy:

  1. O ja Cię! Zadedykowałaś mi rozdział! *_____*
    Dziękuję!!!
    Był cudowny jak zawsze. Aż mi serce zaczęło szybciej bić, gdy zauważyłam, że go dodałaś.
    Ta rozmowa Vilu i Angie była taka słodka, trochę smutna hahaha sama nie wiem. Boska! :-D
    Ale o co chodziło Germanowi? Nie mogłam wyrobić, gdy czytałam jak jej szeptał te czułe słówka...
    Olga jak zawsze wymiata hahaha! XD
    Ogółem meeegaaa! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3<3<3
      Violi zebrało się na sentymenty. :-)
      Kolejny raz uspokajam:zachowanie German,w kròtce się wyjaśni. ; ))

      Kaa.

      Usuń
    2. Sentymenty podobne to Twoich? ^.^
      I nie uspokajaj mnie z Germanem. Ja wszystko wiem no ale achhh... Sama dobrze też wiesz hahaha! ;_;

      Usuń
    3. Hahhahahaha,tak,podobne do moich.; ))
      Musze dac im upust.: )) Już dzisiaj! :*

      Kaa.

      Usuń
  2. W końcu!
    Rozmowa Angie z Villu.. Zgadzam sie, słodko-smutnie-boska!
    Też nie ogarniam Germana.
    Olgita zawsze wymiatała i wymiatać będzie.. Ktoś musi rozwalać system.
    Super rozdział, czekam na next no i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.; *
      Widzę,że German budzi najwięcej kontrowersji. ; ))
      Już zaglądam do Ciebie.; D

      Kaa.

      Usuń
  3. Oh, jaki to słodkie ^.^ Olga zawsze spoko :D czekam na next :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ; ))
      Kolejny rozdział jutro. ; D

      Kaa.

      Usuń
  4. nareszcie ;)
    genialny ♥♥♥
    Oj German, German zastanów się ;)
    czekam na next ;***

    zapraszam do mnie tomas-y-viola.blogspot.com ;***

    OdpowiedzUsuń