wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 24

Rozdział dedykuję mojej kochanej Anicie,która raczej nigdy tego nie przeczyta.



Wieczór spędziłam na przygotowywaniu się do musicalu.Nucąc "Como quieres",pakowałam teskty.
-"Dime lo que quieras y no me hagas llorar.No!Juegues conmigo me hagas ilusionar!*
Śpiewałam z coraz większym entuzjazmem i zaangażowaniem.
-Dime las palabras que digan la verdad.No!Prometas cosas que no van apasar!**
Zaczęła ogarniać mnie coraz większa wściekłość.
-"Jak German mógł na mnie naskakiwać bez powodu!?"-Pod wpływem nagłych emocji i narastającej złości,wybiegłam z pokoju wprost do gabinetu szwagra.
-Czy możesz mi w końcu wyjaśnić,o co ci chodzi?!-Krzyknęłam.
Mężczyzna gwałtownie poczerwieniał i pochmurniał.
-To ja zostawię was samych.-Nie zauważyłam,że w pomieszczeniu,znajdował się również Ramallo.
-Przepraszam.-Minął mnie.
-Co ja wyprawiam?!-Oburzył się,gdy Lisandro,opuścił pomieszczenie.
-Tak,ty!
Zrobiło mi się duszno,a obraz delikatnie się zakręcił.
-Angie!-German,złapał mnie,gdy lekko wzdrygnęłam,nie mogąc utrzymać się na miękkich nogach.
-Spokojnie,nie denerwuj się.-Posadził mnie na biurku.
-Puść..-Wyszeptałam,nie mając siły,na wydobycie z siebie głosu.
Jego twarz była taka przejęta..On sam lekko drgał..Zdaje się..ze strachu..Trzymając nie w ramionach,patrzył na mnie tak,jakbym zaraz miała się przewrócić..
Po chwili,wróciłam na Ziemię i uwolniłam się z uścisku szwagra.
Z niewielkim trudem,stanęłam na nogi,krzyżując ręce na piersiach.
-Ja już tak nie potrafię.-Wydyszałam.-O co ci..
W tym momencie "film mi się urwał".Poczułam,że lecę..


Kiedy otworzyłam oczy,ujrzałam zarys mężczyzny..Ciemna czupryna i granatowa koszula,wskazywały na to,że nade mną stoi German.
-Ja..
-Już dobrze.-Na swoich ustach,poczułam czyjeś wargi..
Ale ten pocałunek różnił się od dotychczasowych..Nie przeszły mnie dreszcze,nie poczułam przyjemnego ciepła..
Gdy obraz się wyostrzył,ujrzałam nie Germana,lecz..Pabla..Czyli, to on mnie całował..
Z niewiadomych przyczyn,poczułam zawód..Usta,których bliskości,tak pragnęłam,były poza moim zasięgiem..
-Jak się czujesz,kochanie?-Zapytał Pablo.
-Ymm..Dobrze..-Jednak w rzeczywistości,dokuczał mi ból głowy.
Chwila.Czy on,powiedział do mnie "kochanie"?
Rozejrzałam się dookoła.Leżałam w swoim pokoju.Kolejny raz czułam rozczarowanie..Gdy ostatnimi razy,"traciłam świadomość",budziłam się w sypialni szwagra..Czy zaczęło mi tego brakować..?
-Chodź,pomogę ci wstać.Już spakowałem najpotrzebniejsze rzeczy.Po resztę,przyjdę jutro.
-Co?!-Zapytałam,zaskoczona.-Czyje rzeczy?Pablo,o czym ty mówisz?!
-Nie denerwuj się,skarbie.Przeprowadzisz się do mnie.
Zagotowało się we mnie.To było pytanie,czy stwierdzenie?Tak,czy tak,nie miałam najmniejszego zamiaru,mieszkać z Pablem.
-Skąd przyszedł ci do głowy pomysł,że opuszczę ten dom?-Zapytałam,zirytowana.
-Przecież ty i ja..
Oh,no tak.W porę,przypomniał sobie,o pocałunku.Diametralnie,spuściłam z tonu.
-Pablo..-Nadszedł ten moment.Przysiadłam na łóżku.-Posłuchaj..Ja nie mogę się stąd wyprowadzić..Violetta mnie potrzebuje..-Nie potrafiłam go zranić..Wiedziałam,że prawdą,sprawię mu ból.
-Angie,nie zostawię cię tu.Gdybym w porę nie przyszedł..-
-Właśnie.-Oprzytomniałam.-Co ty tu robisz?
-Chciałem porozmawiać..-Westchnął mój przyjaciel.-Wpuściła mnie gosposia i powiedziała,że się kłócicie.Kiedy wszedłem do gabinetu,leżałaś nieprzytomna,na jego fotelu..-Wyjaśnił,po czym odwrócił wzrok.Coś ukrywał..
-Nie mówisz mi wszystkiego..-Spojrzałam na niego z groźną miną,chociaż on i tak na mnie nie patrzył.-Pablo!
-Tak się stało,że..No,ja..Przyłożyłem mu..-Powiedział,zachrypniętym głosem.
To,co usłyszałam,uderzyło we mnie,niczym tornado-nagle i niespodziewanie.
Zakręciło mi się w głowie,ale szybko się pozbierałam i wybiegłam z pokoju.
-"German,pozwolił mu tu zostać?"
-Angie.-Usłyszałam cichy szept.
-Olgo!-Szybko,"zleciałam",po schodach.-Gdzie jest..-Nie musiałam kończyć.Przez uchylone drzwi,zobaczyłam szwagra,siedzącego w kuchni.Gdy podeszłam bliżej,spostrzegłam,że w ręce,trzyma zakrwawioną chusteczkę.
Cała złość,jaką żywiłam do szwagra,momentalnie wyparowała.
-Wszystko w porządku?
Na dźwięk mojego głosu,German,odwrócił się w moim kierunku.
-Chyba ja powinienem cię,o to zapytać.-Odrzekł.
Uśmiechnęłam się w duchu,na myśl,że odbyliśmy już kiedyś podobną konwersację.
-Pokaż.-Wzięłam,a raczej wyrwałam z jego dłoni chusteczkę,która odsłoniła,rozciętą wargę.
Delikatnie zmoczyłam kawałek materiału i zaczęłam osuwać ranę.
-Haha,może chciałbyś mnie teraz pocałować?-Zażartowałam,aby rozluźnić atmosferę.Zdziwiła mnie własna bezpośredniość..
-Bardzo.-Odpowiedział German z całkowitą powagą.
Moją twarz,oblał rumieniec.
-Gotowe.-Powiedziałam,delikatnie smarując kremem,dolną wargę.Następnie schowałam apteczkę i usiadłam na krześle,obok szwagra.
Chciałam w końcu,poznać powody,jego dziwnego zachowania.
-Czy..Możemy normalnie porozmawiać?-Zapytałam z nadzieją.-Nie chcę się kłócić.
-Tak..Hmm..Ja też nie..
-Więc?
-Tak?
-Wytłumaczysz mi,co w ciebie wstąpiło,ostatnimi dniami?
-Angie,jak możesz o to pytać?!-A miało być bez krzyków.
-Pytam,bo cię nie rozumiem..Najpierw mówisz mi..-"Kocham cię",nie chciało przejść mi przez gardło-różne rzeczy,a następnie,zaręczasz się z Jade!-Ponownie,zrobiło mi się słabo,lecz mimo to,jakoś ustawałam na nogach.
-"To",co ci powiedziałem to prawda.Ty nie byłaś ze mną szczera..Dlaczego nie powiedziałaś,że jesteś z Pablem?
-Kolejny raz ci powtarzam,że przed domem...
-Angie!A ja kolejny raz pytam:przed jakim domem?!Widziałem was przed Studiem..-Zatkało mnie..Pablo rzeczywiście mnie wtedy pocałował,ale..
-W dodatku zrobiłaś to umyślnie..Specjalnie mnie tam zwabiłaś,żebym zobaczył,jak się..No..Ja..Zrobiłbym dla ciebie wszystko,a ty..bawiłaś się moimi uczuciami..
Zabolały mnie jego słowa.Jak on mógł pomyśleć,że jestem taka podła..?Zdolna do takich rzeczy..
-Ja,przecież nie prosiłam cię o spotkanie.-W końcu się ocknęłam.
-Proszę..Zakończmy to..Nie udawaj..Dostałem od ciebie sms'a..Poza tym..
-Ale,jak to?Ja..-Próbowałam,wyplątać się z niezrozumiałej sytuacji,ale German i tak mnie nie słuchał.
-Wiesz..Najbardziej boli to,że nie potrafię przestać cię kochać..-Mówiąc to,mój szwagier,wyszedł z kuchni,pozostawiają za sobą,nikły zapach perfum.
Nagromadzona we mnie złość oraz gniew,sprawiły,że zdeterminowana,ruszyłam za odchodzącym mężczyzną.
-Nie uciekaj przede mną!-Wrzasnęłam,tak głośno,że pewnie,było mnie słychać w całym domu.
Mój krzyk najwyraźniej poskutkował,bo German zatrzymał się.
-Nie mam już siły..Na prawdę nie wiem,za co mnie tak znienawidziłeś..-German,stał do mnie odwrócony plecami.-Nie tak dawno,powiedziałeś..-Westchnęłam.-..Nieistotne..Skoro,nie umiemy dojść do porozumienia w takiej...sprawie,to może nawet lepiej,że nie jesteśmy razem.-Wiem,że wbiłam ostrze w jego serce.Sama również się raniłam.-Nie powinniśmy razem mieszkać..Dużo nas łączy,ale jeszcze więcej dzieli..Bardzo mi..przykro..Będę odwiedzać Violettę..-Nie wierzyłam w to,co mówię,ale nie było już odwrotu.Skierowałam się w stronę schodów..-Aha..-Przystanęłam.-Życzę ci szczęścia..z Jade..
German,wciąż stał do mnie tyłem..
Zupełnie zapomniałam,że w mojej sypialni,wciąż jest Pablo.Z miną zbitego psa,poszłam do swojego pokoju.

__________________________________
*Powiedz czego chcesz i ,nie prowokuj mnie do płaczu. Nie graj ze mną, robiąc mi złudzenie."
** Jak chcesz żebym cie kochała,jeśli kocham cie a ty.Nie chcesz żebym cie kochała ,tak jak chce cię kochać" 
Wiem,wiem,jestem już martwa. >.<
Ale,porównując ten rozdział z tym,który co prawda pojawi się w dalekiej przyszłości,ale jest już gotowy,to to to jest Niebo.^.^

Wiktoria

12 komentarzy:

  1. ........................... Zabiję XD czekam na kolejnego bardziej szczęśliwego nexta ^-^ Dobry rozdział ale czemu taki smutny ? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zara, "w dalekiej przyszłości" będzie jeszcze gorsze niż to ?! to ja nie przeżyję xD :3

      Usuń
    2. Next będzie ,ale nie wiem,czy bardziej szczęśliwy..Nie zabijaj! ; ))

      Kaa.

      Usuń
    3. No i ..Wszystko jest w "zapowiedziach " ; )

      Kaa.

      Usuń
  2. tego złego rozdziału już pewnie nie dodasz wiesz czemu... bo już ide cię zabić jak mogłaś XD

    czekam z niecierpliwością na nexta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahaha,nie dowiecie się w tedy,czy będzie Happy End dla Germangie,czy tak,jak kiedyś napisałam-zaskoczę. ; ))

      Kaa.

      Usuń
  3. A ja Cię nie zabiję! Co więcej, będę Cię chronić. Sytuacja wydaje mi się zdziewko podobna, ale ja poprostu mogłam wczoraj za dużo jaboli, to jest coca-coli się nachlać, to jest wypić..
    Mimo, że powoli przechodzę na Germangie, błagam na klęczkach.. Daj teraz Pangie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Jakby co, zapraszam do mnie :)

      Usuń
    2. Dziękuję,aniele! ; **
      Nie błagaj,kolejny rozdzial jest gotowy ^__^ Wkròtce będziesz zadowolona ; ))

      Kaa.

      Usuń
  4. masz ich pogodzić!!!
    super <333
    czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze zostałaś nominowana do Versalite Blog Award
      informację na moim blogu tomas-y-viola.blogspot.com

      Usuń
  5. Dziękuję za miłe słowa i nominację.; **
    Na pytania,postaram się odpowiedzieć jeszcze dzisiaj. : )

    Kaa.

    OdpowiedzUsuń