-"Uspokój się,Angie!To tylko rozmowa!"-Skarciłam samą siebie.
Jednak nie miałam pojęcia,co mam mu powiedzieć,ani jak wytłumaczyć,całą zaistniałą sytuację z Germanem.
Pablo zmierzał w moją stronę.Wiedziałam,że do trudnej rozmowy w końcu dojdzie,ale nie przypuszczałam,że tak szybko.Zupełnie nie byłam na to gotowa.
Z każdym krokiem Pabla,moje serce biło coraz szybciej i szybciej.Jakby chciało wyskoczyć z piersi i uciec.W sumie,to też miałam na to ochotę.(wdech),(wydech).
Wtedy mężczyzna,nieoczekiwanie skręcił w inną stronę.
-"To on nie szedł do mnie?"-Zdziwiona,ruszyłam za nim.
Szłam i szłam,aż w końcu,znalazłam się w jakimś obcym miejscu.Mieszkałam w Buenos Aires,tyle czasu,a nigdy tutaj nie byłam.
Pablo,wszedł do jednej,ze znajdujących się tu restauracji.Zaciekawiona,podeszłam bliżej szyby lokalu.
W środku,przy stoliku, siedział mój przyjaciel,do którego,po krótkiej chwili,dołączyła jakaś kobieta.Usiadła tyłem do wejścia,przez co nie widziałam twarzy.Jednak,wydawała się całkiem znajoma..Pablo,coś jej podał..
-"Angeles!Zwariowałaś?!Szpiegujesz własnego przyjaciela?!Jak ci nie wstyd?!A w dodatku,zaraz spóźnisz się do pracy!"-Zaintrygowana całą sytuacją,niechętnie odeszłam od szyby.
Tylko,jak się idzie do Studia?
Ogarnęło mnie przerażenie,a moje nogi znowu,zaczęły przypominać gąbkę.
-Zgubiłam się!-Szepnęłam,sama do siebie,po czy,zaczęłam rozglądać się dookoła.Niestety,w dalszym ciągu,nie wiedziałam,gdzie jestem,z której strony przyszłam,ani,w którą mam iść..Do moich oczu,napłynęły łzy,a policzki,zaczęły "płonąć".
-Angie?Co tu robisz?-Za plecami,usłyszałam czyjś głos.
-"O,nie!Pablo!No,to po mnie!"
Odwróciłam się z zamiarem,wytłumaczenia się mu,ale,moim oczom nie ukazał się dyrektor Studia,tylko..German.
-Mam umówione spotkanie,niedaleko stąd.-Wyjaśnił.-Podwieźć cię?
-"Nie!Nie!Nie!Nie,Angie!Nie wolno ci!Pod żadnym pozorem,nie możesz skorzystać z jego propozycji!"-Wewnętrzny,"myślący" głos,starał się,przejąć nade mną kontrolę.
-Mógłbyś?-Uśmiechnęłam się niewinnie.
-Dla ciebie wszystko,wsiadaj.
Uradowana,pocałowałam mężczyznę w policzek i zajęłam miejsce,na przednim siedzeniu.
Jechaliśmy w milczeniu,jednak spostrzegłam,że German od czasu,do czasu,spogląda na mnie kątem oka.
W końcu,dotarliśmy na miejsce.
-Dziękuję.Nawet nie wiesz,jak bardzo jestem ci wdzięczna.-Powiedziałam,gdy mój szwagier zatrzymał samochód.
-Uratowałem cię,przed niechybnym spóźnieniem.-Zaśmiał się.
Ten jego uśmiech..Taki szczery..
-"Angeles!"-Bardziej racjonalna część mnie,znowu próbowała zapanować nad resztą.-Tak,a zaraz sam się spóźnisz,bohaterze.-Odwzajemniłam uśmiech.-Do zobaczenia w domu.-Odpięłam pas.
-Chyba,że znowu się zgubisz.
-Nie żartuj tak!-Zmarszczyłam,żartobliwie czoło.-Cześć.
-Na razie.-Usłyszałam,zanim zatrzasnęłam drzwi samochodu.
-Angie!No nareszcie!-W holu,spotkałam zdenerwowanego Antnia.-Widziałaś Pabla?
Nie zdążyłam odpowiedzieć.
-Jestem!Już jestem!-Do Sudia,wbiegł zdyszany dyrektor.
-Gdzieś ty był?!Za dwie minuty,zaczynają się przesłuchania!-Złość,kipiała z Antonia.-Zresztą,nie ważne.Na salę!
Razem z Pablem,posłusznie zajęliśmy miejsce,przy stoliku dla jury.Parę razy,spoglądałam w jego stronę,ale on nie zaszczycił mnie swoim spojrzeniem.
-Pierwsza kandydatka,Camila Torres.
....
-Kandydatka numer trzy,Ludmiła Ferro.
....
-Kandydat numer osiemnaście,Thomas Heredia.
.....
-I ostatnia kandydatka,Violetta Castillo.
Nareszcie!Moja siostrzenica,niepewnie weszła na scenę.Zauważyłam,że jest przestraszona,dlatego,posłałam jej uśmiech pełen zachęty i uniosłam kciuk w górę.
Gdy Violetta,stanęła na wyznaczonym miejscu,z głośników,popłynęła melodia piosenki "Habla Si Puedes".Zamknęłam oczy,wsłuchując się w łagodny głos Violi.Wydawałoby się,że śpiewa Maria..Jej córka,ma taką samą barwę głosu,jaką miała ona..-"Si es que no puedes hablar no te atrevas a volver.."
German..Pablo..
Nawet się nie obejrzałam,a moja siostrzenica,skończyła śpiewać.
-Świetnie,dziękujemy,Violu.Zaczeka,proszę z innymi na korytarzu.Za piętnaście minut,podamy ostateczny werdykt.-Powiedział Antonio,ja natomiast,oprzytomniałam.
-Dobrze,więc,co proponujecie?
-Na pewno głównej roli,nie powinien dostać Thomas.Ten chłopak jest całkowicie pozbawiony talentu!-Zaczął Gregorio.-Najlepiej byśmy zrobili,wyrzucając go!
-Człowieku,zlituj się!Nikogo nie będziemy wyrzucać.
-Zgadzam się z Antoniem.-Dołączyłam.-Ponadto,uważam,że Thomas powinien zagrać biedaka lub księcia.
-Tego można było się spodziewać!Zawsze jesteś przeciwko mnie!-Odburkną choreograf.
-Gregorio..-Tym razem,wtrącił się Pablo.-Opanuj się,błagam.-Ja też jestem za Antoniem i Angie.
Ooo!Wypowiedział moje imię..
-Jja.Gdzie moja kanapka..?Też...Szynka!-Tym razem,to był Beto.
-Czyli ten problem mamy z głowy.
Dalsze obsadzanie ról,przebiegło bezproblemowo.Ale przy księżniczce,zaczęły się schody.
-Angie,uważam,że nie powinnaś brać udziału w głosowaniu na główną rolę.Violetta jest twoją siostrzenicą.-Ni stąd,ni zowąd,wypalił Antonio.
-Jak to?-Nie dowierzałam słowom mężczyzny.-Uważasz,że nie umiem być obiektywna?!-Zapytałam zdenerwowana.
-Uczniowie mogą zarzucić nam stronniczość,jeśli wygra Violetta.A ma duże szanse.-Pablo..Pablo..Jak on może?Posłałam mu piorunujące spojrzenie.-
Co oni sobie wyobrażali?!Fakt,Violetta jest dla mnie kimś więcej,ale to nie znaczy,że ją faworyzuję!Każdego ucznia,traktuję tak samo.Oni dobrze,o tym wiedzą.
-Zemsta?-Syknęłam do przyjaciela.Niech wie,że teraz ja,jestem na niego zła.
Popatrzyłam na resztę zebranych.Gregorio i Jackie,szyderczo uśmiechali się pod nosem,a Beto..Beto,szukał kanapki..
-Może w ogóle,wyrzucicie mnie z jury?!Albo od razu z grona pedagogicznego!-Wściekła,opuściłam salę i skierowałam się do wyjścia.
-Angie!-Krzykną,a mną Antonio.A może,to był Pablo..?
-Angie,jakie wyniki?-Na korytarzu,zaczepili mnie potęcjalni uczestnicy przedstawienia.
-Nie wiem,przykro mi.Poczekajcie jeszcze trochę,zaraz ogłosi wam to Pablo lub ktoś inny.
Zauważyłam,że Violetta,patrzy na mnie pytająco,lecz nie chciałam jej mówić,o decyzji Antonia.
Wyszłam ze Studia.I co dalej?Z uwagi na przesłuchania,nie miałam dzisiaj zajęć,ale było sensu,wracać do domu o tej porze.
Wciąż byłam zła.Nie liczyło się jednak,obsadzanie ról,tylko Pablo.Myślałam,że stanie po mojej stronie.
-"Czy teraz,z powodu Germana,już zawsze będzie przeciwko mnie?"
________________________
I jak?
Dzisiaj też troszkę dłuższy. :D
Chciałam serdecznie podziękować B (chciałabym wiedzieć,jak masz na imię),za polecenie mi piosenki "Narwhals",która dodała mi weny. :D Dzięki tej piosence,powstały poprzednie rozdziały. Dziękuję. :)
Wiktoria
Genialny rozdział czekam z niecierpliwością na nexta
OdpowiedzUsuńDziękuję. :)
UsuńKaa.
Super!
OdpowiedzUsuńSłuchaj, ja ci powiem, co masz robić!
- Masz dodać dziś nowy rozdział! - To masz zrobić.
Ciekawie kim była ta kobita.. Mam nadzieję, że to ktoś z rodziny!
Bo inaczej będzie mord!
Pozdrawiam, weny życzę i na nexta czekam.
Dziękuję. ♥
UsuńNext już jutro! ; p
Nie zabijaj! O.O
Kaa.
Rozdział bombowy. Cały czas byłam ciekawa kogo spotka zgubiona :D Superowy. Fajnie, że piosenka się przydała. A co do imienia, lepiej się czuję jako litera :D
OdpowiedzUsuńDziękuję. :D
UsuńŁatwiej by było,jakbyś chociaż miała jakiś pseudonim,ale spoko,jak wolisz. ; )
Co do piosenki,to dostałam "świra". :D Przez pierwsze dni,odkąd ją usłyszałam,siedziałam z laptopem na kolanach i pisząc się,darłam : "Narwhals,Narwhals,swimming in the ocean.nanananananananana Shish Kebab. xD Także,moja rodzinka i przyjaciele,szukają Cię listem gończym.:)
Ale nie bój się! ; ))]
Kaa.
They like underwater unicorn.... Taa, ta piosenka uzależnia. Jestem poszukiwana! Tak się cieszę! Mogę być teraz jak Spider-man. No nieważne. Ale jak wymyśle pseudonim to dam ci znać :D
UsuńTo cieszę się,że się cieszysz. :D
UsuńCzekam na pseudo! ; ))
Kaa.
Nie sądzę, że to ktoś z rodziny Pabla (ta kobitka).
OdpowiedzUsuńMyślę, że to zła kobieta, która pomoże mu w rozdzieleniu Germangie, muahaha! Ech, ponosi mnie. :)
Świetny rozdział, jak zresztą zawsze.
Dodaj szybko kolejny.
A co do akcji, myślę, że możesz ja przyspieszyć. Coś się w musi w końcu dziać. :D
Dziękuję. :D
UsuńWszystko się wyjaśni w kolejnych rozdziałach. ;))
Kaa.
Świetny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńczekam na next i zapraszam do mnie :**
lovestory-of-angie.blogspot.com
Dziękuję. ; D
UsuńJestem u Ciebie codziennie. :)
Kaa.
Czy tylko mnie nie interesowała ta kobieta ? :D Bardziej się przejęłam jej reakcją na prośbę Antonia no ale cóż ^.^ Czekam na next
OdpowiedzUsuńNefii
Jednym podogdoba się to,innym to. :D
UsuńNo cóż,nie dogodzisz. :)
Kaa.
Hej, hej! Mam tu wifi więc będę czytać i komentować jak dawniej. Może krócej, bo pisze z telefonu... XD
OdpowiedzUsuńRozdział extraaa!
Mam takie same przeczucia jak Angie do tej kobiety z którą rozmawiał Pablo. Ona będzie chciała rozdzielić Germangie! XD
Jestem ciekawa kto jakie będzie miał role w tym przedstawieniu. :-)
~Ans
Dziękuję! ; ))
UsuńCieszę się,że czytasz. :)
A co do tajemniczej kobiety,to będzie ciekawie. :D Ale jeszcze nie teraz. ; ))
Kaa.